LUBLIN, Dominika Podsiadło: PORYWACZU! ODDAJ mojego Idusia

2011-05-14 8:00

- Zrobiłabym wszystko, żeby odzyskać ukochanego psiaka - mówi Dominika Podsiadło (21 l.) z Lublina. Iduś, śliczny, ale poważnie chory yorkshire terier, był jej oczkiem w głowie. Niestety, nagle zniknął. Zrozpaczona właścicielka boi się, że ktoś go porwał.

- Inaczej wróciłby do domu - dowodzi Dominika. Jest pewna, że strachliwy z natury zwierzak nie odszedłby z własnej woli.

- W obcym miejscu nie tknie jedzenia, a jada same frykasy: gotowane kurczaczki i najlepszą psią karmę. Naprawdę jest z nim sporo zachodu - przekonuje właścicielka.

Przeczytaj koniecznie: Stare Bogaczowice: Szaleniec porwał córkę sąsiadki i chciał ją utopić

Iduś jest bowiem ciężko chory. Po ugryzieniu przez kleszcza miał boreliozę. Choroba zniszczyła mu nerki i stawy. Musi być stale pod opieką lekarzy. - Błagam, oddajcie mojego pieska! - apeluje kobieta do porywaczy.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki