Mężczyzna zginął w tragicznych okolicznościach sierpniu 2014 roku w Szczucinie koło Tarnowa. Jego ciało znaleziono w pozycji klęczącej z głowa przygniecioną betonowymi elementami ogrodzenia, które zadziałały jak gilotyna. Po trzech tygodniach śledztwa prokuratura umorzyła sprawę nie doszukując się znamion przestępstwa. Śledczy orzekli, że był to nieszczęśliwy wypadek. Wszystko wskazuje jednak na to, że Marek Kapla został zamordowany.
Sprawą zainteresował się Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej i to prokuratorzy z tej jednostki podjęli decyzję o ekshumacji.
Jak podaje Onet, śmierć mężczyzny może mieć związek ze sprawą zabójstwa Iwony Cygan. Podobno Marek Kapla głośno mówił, że wie, kto zabił dziewczynę.
Prokuratura prowadzi czynności procesowe w postaci m.in. przesłuchań świadków, uzyskania opinii specjalistycznych, zmierzające do kompleksowego wyjaśnienia okoliczności będących przedmiotem śledztwa - mówi w rozmowie z Onetem prokurator Ewa Bialik, rzecznik prasowa Prokuratury Krajowej.
Śmierć Iwony Cygan ze Szczucina
17-letnia Iwona Cygan została zamordowana 13 sierpnia 1998 r. Ciało nastolatki było zmasakrowane, miała rany tłuczone głowy i twarzy, dwukrotne złamanie żuchwy. Zmarła w wyniku uduszenia drucianą pętlą.
Sprawcy nie udało się ująć i sprawę umorzono. W 2008 roku sprawa trafiła do krakowskiego Archiwum X. W2012 roku śledztwo zostało umorzone po raz kolejny, jednak po dwóch latach podjęto decyzję o wznowieniu postępowania. 28 czerwca 2018 roku r w rzeszowskim sądzie rozpoczął się proces.
Na ławie oskarżonych zasiadło kilkunastu byłych i obecnych policjantów, którzy mieli być zaangażowani m.in. w tuszowanie śladów zbrodni. Główni podejrzani to Paweł K. i jego ojciec Józef K. Obaj nie przyznają się do winy.