Grożą śmiercią Oldze Tokarczuk: "żydowska szmata"

2015-10-14 11:33

Olga Tokarczuk odebrała nagrodę Nike za "Księgi Jakubowe". Dodatkowo po jej wystąpieniu w telewizji na pisarkę internauci wzburzyli falę hejtu. Niektóre komentarze są naprawdę mocne. Co więcej, w części z nich można znaleźć nawet groźby śmierci.

olga tokarczuk

i

Autor: AKPA Olga Tokarczuk

Olga Tokarczuk otrzymała nagrodę Nike 2015 za swoją książkę "Księgi Jakubowe". Nagrodą była statuetka oraz 100 tysięcy złotych od Fundacji Agory. Nagroda Nike to najbardziej prestiżowa nagroda literacka w Polsce. "Księgi Jakubowe" to niemal tysiącstronicowe dzieło opowiadające o dziejach Jakuba Lejbowicza Franka. "Księgi..." to beletryzowana książka historyczna, w której obserwujemy świat XVIII wieku. W tej powieści przenikają się trzy wielkie religie: chrześcijaństwo, judaizm i islam. To trudna opowieść o asymilacji.

Sama książka nie wywołała takiego poruszenia jak samo wystąpienie Tokarczuk w TVP. Tokarczuk wówczas powiedziała - Wymyśliliśmy historię Polski jako kraju tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swoich mniejszości. Tymczasem robiliśmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów - mówiła na antenie TVP2 pisarka.

Najpierw na Facebooku zaczęły się pojawiać komentarze z "groźbami": - Może ktoś by ją odwiedził - napisał jeden z internautów. Potem na innych portalach zaroiło się od określeń w stronę Tokarczuk: "żydowska szmata" i "ukraińska kurwa".

Potem do Tokarczuk swój list otwarty wystosowała dziennikarka Iwona L. Konieczna ("Razem", "Sztandar młodych"). Na swoim blogu nawoływała: "jak ktoś ma ochotę, to ta zdrajczyni dostępna będzie publicznie, a naplucie w pysk tej zakłamanej baby jest warte nawet 1000 złotych".

Sama Tokarczuk podchodzi raczej spokojnie do sprawy i twierdzi, że swoje poglądy wygłaszała już wielokrotnie, np. podczas spotkań z pisarką. - W telewizji powiedziałam to samo, co od roku powtarzam na spotkaniach autorskich. Zdarzało się, że moje słowa wywoływały dyskusję, dużo rzadziej - że ktoś wstał i wyszedł. Ale dopiero teraz reakcja jest tak mocna i nienawistna. Był moment, kiedy poważnie się przestraszyłam - powiedziała Tokarczuk dla Wyborczej. Tokarczuk uważa, że "mit wielokulturowej Polski prysł", a "lukruje się za to Polskę". Na resztę pytań Tokarczuk odpowiedział w oświadczeniu na Facebooku.

Zobacz też: Olga Tokarczuk otrzymała Nagrodę Nike za "Księgi Jakubowe"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki