Agata F. urodziła dziecko w czerwcu 2018 roku w domu w którym mieszkała wraz z rodzicami. Po urodzeniu włożyła dziecko do pieca, a kolejny dzień spędziła ze swoim partnerem. Kiedy następnego dnia chłopak wyszedł, Agata F. spaliła ciało dziecka. Później para wybrała się na wesele znajomych. Rodzice Agaty F. podejrzewali, że ich córka ukrywa przed nimi ciążę i przeszukali jej pokój. Wówczas znaleźli zwęglone zwłoki dziecka i poinformowali policję. Agata F. oraz jej partner zostali zatrzymani w czasie wesela. Agacie F. postawiono zarzut zabójstwa, a jej partnera zwolniono. 22-latce grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Agata F. utrzymuje, że jej dziecko urodziło się martwe. - Wszystko trwało maksymalnie pół godziny. Nie bolało, nie krzyczałam. Dziecko wpadło do wody. Wyjęłam je. Było sine i nie oddychało. Trzymałam je na rękach jakieś 15 minut. Potem zawinęłam w ręcznik i włożyłam do kuchenki - zeznała 22-latka. Inną wersję wykazali biegli, którzy stwierdzili, że dziecko było żywe, zdolne do samodzielnego życia i oddychało po urodzeniu.
HORROR w Lublinie! SPALIŁA dziecko w piecu i poszła na wesele!
2019-05-24
11:30
22-latka z Lublina spaliła swoją córkę w piecu, a następnie poszła ze swoim chłopakiem na wesele znajomych.
i