Horror w Nietoperku. Wyszedł z psychiatryka i zaczął zabijać

2019-06-18 5:26

Zaledwie kilka tygodni temu 23-letni S. opuścił szpital psychiatryczny w Międzyrzeczu (woj. lubuskie). Zdecydowało o tym szerokie konsylium lekarskie. Niestety, pomyliło się jednak w swojej ocenie i wypuszczono na wolność mordercę. Z zimną krwią strzelił on bowiem w brzuch i głowę kobiecie, a następnie przyłożył lufę do głowy jej męża! Na szczęście broń już wówczas nie wypaliła...

Wyszedł z psychiatryka i zaczął zabijać

i

Autor: Archiwum serwisu Wyszedł z psychiatryka i zaczął zabijać

Było gorące popołudnie, kiedy do szefa strzelnicy w Nietoperku podszedł niepozornie wyglądający młodzieniec. Biała koszulka, szczupły blondynek... Nic nie wskazywało, aby miał on stwarzać jakiekolwiek zagrożenie. Pan Andrzej Ch. na prośbę klienta wydał więc broń i ostrą amunicję, a sam, jak ustalił „SE”, poszedł kosić trawę. Nic nie słyszał. Tymczasem 23-letni mieszkaniec Skwierzyny oddał kilka strzałów do tarczy, po czym obrócił lufę i skierował ją w stronę instruktorki, która była zarazem żoną właściciela strzelnicy. Z zimną krwią strzelił jej w brzuch oraz głowę. Piękna kobieta nie miała niestety szansy przeżyć.

Nie wiadomo, jak potoczyłaby się dalej ta krwawa jatka, gdyby nie mąż zastrzelonej Katarzyny. Morderca dopadł go, kiedy kosił trawę, przystawił lufę do głowy, ale.... pistolet 7.6 nie wypalił. Cud! Andrzej Ch. to były policjant ze Skwierzyny, więc błyskawicznie poradził sobie z zabójcą i go obezwładnił. Dopiero wtedy zobaczył, że pierwszą ofiarą psychopaty była jego ukochana żona…
Są wobec S. dwa zarzuty: zabójstwa i usiłowania zabójstwa – poinformowała nas Renata Szynczewska z Prokuratury Rejonowej w Międzyrzeczu. Mężczyzna decyzją sądu trafił do aresztu. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki