Jak się klnie po katolicku - biskup Antoni Długosz radzi

2015-06-01 11:20 zw
Jak się klnie po katolicku
Autor: Piotr Gajek

Są takie chwile w życiu człowieka, że i święty by się zdenerwował. No bo jak tu zachować spokój, kiedy sąsiad po raz 10. zalewa nam mieszkanie? Albo ktoś się wpycha do kolejki na poczcie? Albo psia mina? Albo... No właśnie! Chciałoby się wykrzyczeć swój żal wprost do nieba. Tylko jak to zrobić, by nie narazić się na potępienie. Prawdziwy katolik się nie wyraża. A już na pewno nie wzywa imienia stwórcy nadaremno...

Na szczęście "Super Express" ma dla wszystkich dobrą nowinę. To nieprawda, że katolik nie może przeklinać w ogóle! Biskup Antoni Długosz (70 l.) opracował z nami listę przekleństw, które są dozwolone. - Przede wszystkim nie można wzywać imienia Pana Boga nadaremno i nie wolno używać wulgaryzmów - mówi duchowny. - Trzeba pamiętać także o tym, by nie życzyć nikomu źle, nie popełniać grzechu względem miłości bliźniego oraz własnej. W chwili zdenerwowania powinniśmy relaksować się takimi słowami, które nas rozluźnią, wprowadzą pogodną atmosferę i nie odwołują się do przemocy i nieszczęść - radzi biskup Długosz.

Przeczytaj koniecznie: Biskup Antoni Długosz radzi jak podrywać po katolicku

Jak wolno przeklinać:          
Jak nie wolno przeklinać:
* Psiakostka! 
* Motyla noga! 
* Kurza stopa! 
* Piernik jasny! 
* Kurczę blade! 
* Kurtka na wacie! 
* Do kroćset fur beczek! 
* Na krowie kopytko! 
* Kurcze pióro! 
* Kurczę pieczone! 
* Kuchnia felek! 
* Kurza melodia!
* Na rany Chrystusa! 
* Do stu tysięcy diabłów! 
* Niech cię licho porwie! 
* Niech mnie kule biją! 
* Tam do kata! 
* Niech to szlag! 
* Na rany koguta! 
* Niech to piekło pochłonie! 
* Matko Boska i wszyscy święci! 
* Tam do diaska! 
* Niech to dunder świśnie

Najnowsze