Jak ubiegać się o odszkodowanie

2010-06-17 4:00

Krok po kroku, jak zebrać dowody, zgłosić szkodę i co robić w trakcie postępowania odszkodowawczego

Nie zmuszajcie nas do biegania za dokumentami!

Wypłacaniem pieniędzy dla poszkodowanych zajmują się ośrodki pomocy społecznej. Tyle że procedura ich przyznania wymaga od poszkodowanych przedstawienia wielu dokumentów. Żeby dostać bezzwrotny zasiłek w wysokości 6 tys. zł, trzeba się sporo nabiegać za dokumentami - potrzebne są zaświadczenia o zarobkach, informacje z ZUS lub KRUS. Mimo że sam wniosek został już skrócony z 16 do 4 stron.

- To zahacza o paranoję. Zamiast stworzyć komisję, która oszacuje straty w każdym gospodarstwie, zmusza się nas do biegania za dokumentami. Ta biurokracja wielu odstrasza, zwłaszcza że niektóre z dokumentów zabrała woda, a teraz każdy z nas ma pełne ręce roboty - kręci głową Grzegorz Losoń (29 l.), jeden z poszkodowanych przez powódź mieszkańców Bierunia na Śląsku.

Wielka woda często zabrała im dorobek całego życia. Wszyscy dotknięci powodzią mogą liczyć na pomoc państwa, natomiast osoby ubezpieczone mogą dodatkowo dostać odszkodowanie od firm ubezpieczeniowych. Podpowiadamy, jak się o nie starać.

Jeśli miałeś wykupione ubezpieczenie, możesz żądać wypłaty pieniędzy za straty spowodowane zalaniem. Możesz dostać odszkodowanie m.in. za zniszczony parkiet, ściany, drzwi, uszkodzone meble, nienadające się do użytku sprzęty gospodarstwa domowego i rtv. Firma ubezpieczeniowa powinna wypłacić ci pieniądze najpóźniej w ciągu 30 dni od zgłoszenia szkody. Im mniejsza szkoda, tym szybciej możesz liczyć na pieniądze od ubezpieczyciela.

Krok pierwszy: Nie dopuść do zwiększania się strat

Najważniejsze jest ratowanie życia i zdrowia, ale zaraz potem trzeba robić wszystko, co można, żeby zminimalizować szkodę. Właściwie jest to twój obowiązek, ponieważ firma ubezpieczeniowa, zanim wypłaci odszkodowanie, dokładnie sprawdzi, czy zastosowałeś wszystkie dostępne środki, żeby zapobiec powiększaniu się zniszczeń i ratować ubezpieczone mienie. Jeśli stwierdzi, że tego nie zrobiłeś, może uznać, że odszkodowanie ci się nie należy. Natomiast podejmując takie działania nie musisz się bać o to, że stracisz swoje pieniądze, ponieważ ubezpieczyciel ma obowiązek zwrócić ci poniesione koszty np. na zakup worków z piaskiem. Dlatego zaraz po ustąpieniu wody powinieneś jak najszybciej rozpocząć prace porządkowe. Nie warto z tym zwlekać aż do momentu przybycia przedstawiciela firmy ubezpieczeniowej, gdyż w tym czasie szkoda może się powiększyć.

Krok drugi: Zrób zdjęcia i spróbuj spisać straty

Jeśli twój dom i zabudowania gospodarcze zostały zalane, to po ustąpieniu wody powinieneś wstępnie oszacować powstałe szkody (np. przeprowadzić spis inwentarza), spisać zauważone zniszczenia i uszkodzenia oraz zadbać o dokumentację zdjęciową (wystarczy nawet aparat w telefonie komórkowym). Uwaga! Nie próbuj niczego specjalnie niszczyć, żeby dostać wyższe odszkodowanie. Jeśli firma ubezpieczeniowa uzna, że celowo powiększyłeś rozmiar szkody, może odmówić wypłaty odszkodowania albo znacząco je obniżyć.

Warto też zadbać o zaświadczenie z gminy o stwierdzonych stratach i przeprowadzonych przez nas akcjach ratunkowych zabezpieczających mienie (takie zaświadczenie ma walor dokumentu urzędowego i jest dobrym dowodem, pomocnym przy staraniach o odszkodowanie). Po przybyciu rzeczoznawcy trzeba porównać swój spis uszkodzeń z ustaleniami podanymi przez rzeczoznawcę ubezpieczeniowego w protokole szkody. Jeśli się nie zgadzają, może to oznaczać, że jakieś elementy szkody zostały pominięte lub jej rozmiary niewłaściwie oszacowane.

Krok trzeci: Zgłoszenie szkody

Po przejściu powodzi powinieneś jak najszybciej skontaktować się ze swoim ubezpieczycielem. Szkodę możesz zgłosić przez telefon (numer do firmy ubezpieczeniowej lub na infolinię znajdziesz w umowie ubezpieczenia). Wcześniej przygotuj sobie polisę, żeby podać konsultantowi jej numer. Jeśli utraciłeś dokument, bo np. zalała go woda albo zginął w gruzach pod zniszczonym budynkiem, nie martw się. Wystarczy, że podasz swoje imię, nazwisko i miejsce zamieszkania, a konsultant sam znajdzie wszystkie potrzebne mu informacje. Szkodę możesz też zgłosić w formie pisemnej, e-mailowej, faksem.

Zgłaszasz ją w placówce ubezpieczyciela najbliższej miejsca twojego zamieszkania, a firma ubezpieczeniowa nie ma prawa odsyłać cię do innego oddziału firmy. Na terenach objętych powodzią działają specjalne zespoły likwidacji szkód, a firmy ubezpieczeniowe zadbały o zwiększenie liczby rzeczoznawców (poprzez czasowe oddelegowanie ich z placówek macierzystych i przydzielenie do szacowania szkód na danym terenie). Zwykle ubezpieczyciele wymagają zgłoszenia szkody w określonym czasie, ale w sytuacji klęski żywiołowej nie musisz przestrzegać tych terminów.

Chodzi o to, że nawet niezwłoczne zgłoszenie szkody nie przyspieszy oszacowania rozmiaru powstałych strat, bo ta procedura może się rozpocząć dopiero po opadnięciu wody. Dlatego też z punktu widzenia szybkości postępowania mniejsze znaczenia ma data zgłoszenia szkody. Natomiast ważne jest przeprowadzenie wstępnego szacowania strat we własnym zakresie do czasu przybycia na miejsce rzeczoznawcy ubezpieczeniowego. Najczęściej szacowanie szkód przez ubezpieczycieli nastąpi dopiero w okresie 1-2 tygodni po powodzi. Do tego czasu znaczna część odszkodowań powinna być wypłacona w kwocie zaliczkowej (bezspornej).

Krok czwarty: Postępowanie w trakcie likwidacji szkody

Powodzianie mogą liczyć na specjalne, uproszczone procedury likwidacji szkód. Większość firm ubezpieczeniowych wprowadziła tzw. szybką ścieżkę likwidacji szkody na podstawie telefonicznego zgłoszenia szkody. Zwykle wystarczy twoje oświadczenie, w którym przedstawisz rozmiar szkody, a na tej podstawie firma ubezpieczeniowa określa wysokość odszkodowania.

Jeśli szkoda jest niewielka i zgłaszasz ją telefonicznie, w trakcie rozmowy opisujesz zdarzenie i rozmiar szkody, a konsultant ubezpieczyciela na podstawie przekazanych informacji wylicza wysokość strat. Możesz wówczas liczyć na to, że likwidator szkody od razu wypłaci ci pieniądze. Jeżeli wartość szkody nie przekracza kilku tysięcy złotych (wartość ta jest różna w zależności od ubezpieczyciela), otrzymasz odszkodowanie w pełnej wysokości i to bez przeprowadzania oględzin. Jeśli szkoda jest większa, po jej zgłoszeniu firma ubezpieczeniowa wyśle do ciebie likwidatora, a straty wyceni rzeczoznawca.

W takiej sytuacji najpierw dostaniesz zaliczkę, a ostateczna wysokość wypłaty zostanie ustalona na podstawie oględzin uszkodzonego bądź zniszczonego mienia. Masz obowiązek udostępnienia wszystkich pomieszczeń i budynków, w których doszło do szkody, aby rzeczoznawca mógł ocenić stan techniczny nieruchomości oraz wielkość uszkodzeń. Na tym etapie likwidacji szkody przydadzą się twoje ustalenia dotyczące jej rozmiarów, bo trzeba zadbać o to, żeby wszystkie straty zostały uwzględnione w protokole oględzin miejsca zdarzenia.

Jeśli są różnice w oszacowaniu szkody, powinieneś zażądać, żeby stosowna adnotacja znalazła się w protokole. Warto także przekazać rzeczoznawcy ubezpieczeniowemu zdjęcia uszkodzonego sprzętu elektronicznego, a także zdjęcia przedstawiające wnętrze domu (mieszkania) sprzed szkody. Przydatne być mogą również oświadczenia świadków, czy zaświadczenia uzyskane od służb publicznych.

Krok piąty: Sposób naprawienia szkody

Ustalenie wysokości odszkodowania w przypadku ubezpieczeń dobrowolnych, w tym mieszkaniowych, zależy od wariantu ubezpieczenia domu lub mieszkania - może to być ubezpieczenie w wartości rzeczywistej (czyli uwzględniającej stopień zużycia technicznego nieruchomości) lub w wartości odtworzeniowej (tzn. odszkodowanie powinno umożliwić odbudowę nowego budynku). Jeśli jest to ubezpieczenie w wartości rzeczywistej, ubezpieczyciel na podstawie oględzin lub wieku nieruchomości ustala procentowy stopień zużycia nieruchomości. Najczęściej wykorzystuje do tego specjalne tabele, według których określonemu wiekowi budynku czy mieszkania przypisuje się wyrażony w procentach stopień zużycia (treść tabeli powinna ci być doręczona jeszcze przed zawarciem umowy). Przy ubezpieczeniu w wariancie wartości odtworzeniowej wartość odszkodowania stanowi rzeczywisty koszt związany z doprowadzeniem rzeczy uszkodzonej do stanu sprzed szkody, bez stosowania stopnia zużycia.

Wysokość odszkodowania ustalana jest na podstawie rachunków za odbudowę lub naprawę. Jednak kwota ta może być określona także na podstawie kosztorysu odbudowy lub naprawy, jeśli robiłeś to systemem gospodarczym. Najczęściej firmy ubezpieczeniowe wypłacają odszkodowanie na podstawie własnego kosztorysu, wówczas - otrzymując wycenę - powinieneś zwrócić uwagę na wysokość stosowanych stawek za roboczogodzinę oraz cen materiału i sprzętu, a potem porównać je ze stawkami na miejscowym rynku usług budowlanych.

Maksymalna kwota, jaką możesz otrzymać w ramach odszkodowania, to suma ubezpieczenia, czyli wartość, na jaką ubezpieczyliśmy naszą nieruchomość. W umowach mogą jednak być zapisy wprowadzające limity odpowiedzialności za niektóre szkody - np. w PZU koszty sprzątania po powodzi (np. wypompowywanie wody), rozbiórki części nienadających się do użytku (np. parkietu) nie mogą przekroczyć 5 proc. sumy ubezpieczenia. Jednak rzadko kiedy możemy na tyle liczyć. Maksymalne odszkodowanie dostaniemy jedynie w przypadku całkowitego zniszczenia domu, kiedy konieczne jest jego odbudowanie od podstaw.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki