Wrocław: Komornik wkroczył do fabryki makaronu Malma

2010-08-17 11:14

W Polsce nie ma kryzysu? Coś do powiedzenia na ten temat mają pracownicy wrocławskiej fabryki makaronów "Malma". Wczoraj na teren ich fabryki wkroczyli komornik z syndykiem oraz nowa firma ochroniarska. Choć zdesperowani ludzie zebrali się, aby bronić swoich miejsc pracy, zastraszeni policją ustąpili.

Problem wrocławskich zakładów do prostych nie należy. Fabryka dzierżawi swoją siedzibę od firmy, która niedawno ogłosiła upadłość.

I to właśnie ściągnęło tam komornika z syndykiem. Przerażeni ludzie zebrali się przed wejściem. I choć szefostwo zapewniało ich, że pracy nie stracą, to drżą na myśl o jutrze.

- Mam na utrzymaniu dwójkę dzieci w wieku 7 i 9 lat - mówi rozżalona pracownica firmy Bogusława Czarnecka (51 l.).

- Wyprawka do szkoły dla dwójki dzieci to koszt ok. 2000 zł, do tego rachunki za mieszkanie, prąd, wodę, jedzenie... Z czego to zapłacę, jak pracy nie będzie? - pyta przerażona.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki