Policjanci z Rzeszowa twierdzą, że cały proceder trwał od najprawdopodobniej od marca. Dwaj pracownicy – kierowcy betoniarek - firmy podwykonawczej pracującej przy budowie autostrady A4 mieli handlować betonem wywiezionym z budowy. Najczęściej nie opróżniali betoniarek do końca, a pozostał część budulca wywozili i sprzedawali dosłownie za pół ceny na małe prywatne budowy.
Przeczytaj koniecznie: Przepłacili 200 mln zł za autostrady
Byli bezczelni, rozdawali telefony i aktywnie szukali klientów, bo czuli się kryci. W sprawę zamieszany był też pracownik wytwórni betonu. To on dbał o to, żeby wszystko zgadzało się w papierach.
Wszyscy trzej mężczyźni zostali już zatrzymani. Podejrzanym grożą kary do 5 lat więzienia, a policja bada kolejne wątki tej sprawy.