W terapii przeciwkaszlowej lek z dekstrometorfanem hamuje bodźce nerwowe powodujące odruch kaszlowy. Ale ta sama substancja zażywana w dawkach większych niż zalecone przez lekarza staje się substancją psychoaktywną czyli narkotykiem. Zmienia doznania zmysłowe, wywołuje nienaturalne stany psychiczne, uzależnia fizycznie i psychicznie.
Dekstrometorfan to substancja podobna w działaniu do kodeiny (czyli metylomorfiny - składnika opium). Lek może wywoływać stany euforyczne, uczucie błogostanu, niecodzienne doznania zmysłowe i halucynacje. Często powoduje także pobudzenie ruchowe i gadatliwość. Ale dekstrometorfan może spowodować niepokój, silne stany lękowe i ataki paniki oraz zaburzenia równowagi i niezborność ruchową. Nierzadkie są przypadki tzw. bad trip. Osoba pod wpływem określonej substancji doświadcza silnego lęku, ma urojenia zagrożenia życia, uczucie wyobcowania, oderwania od własnego ciała i utraty tożsamości. Dekstrometorfan powoduje także uwalnianie histaminy w organizmie, więc po zażyciu można cierpieć z powodu silnego swędzenia skóry.
Z tego powiodu specjaliści postuluuja, by lek z tą substancją był dostępny na receptę. tak jak syrop Tussipect, który również był używany przez młodzież do odurzania się.
Eksperci doradzają też czujność rodzicom. Jeśli wśród rzeczy dziecka znajdą tabletki na kaszel, to powinni być tym zaniepokojeni.
ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail