Magdalena Ogórek ma prawo czuć się wyróżniona. Francuski gość spotkał się z nią niemal od razu po wylądowaniu w Warszawie. Rozmowy z prezydentem Bronisławem Komorowskim (63 l.) i premier Ewą Kopacz (59 l.) musiały poczekać! Kandydatka SLD była wręcz zachwycona Vallsem. A on nią. Trzymał w obu dłoniach jej rękę, dotykał jej przedramienia, obejmował, całował w policzek i uśmiechał się do niej. Magdalena Ogórek w odpowiedzi uśmiechała się najładniej, jak potrafi. - Pan premier zechciał zapytać o przebieg kampanii, życzyć mi powodzenia - mówiła kandydatka SLD.
Zobacz: Ogórek w małej czarnej u ambasadora
Wymiana polsko-francuskich serdeczności odbywała się przy kamerach i w obecności szefa SLD. Leszek Miller (69 l.) wprawdzie też się uśmiechał, ale jego uśmiech nie wyglądał na zbyt szczery, za to wzrok i mina mówiły wiele. My odczytaliśmy z jego twarzy lekką irytację. Wielu zazdrosnych mężczyzn miałoby z pewnością ochotę powiedzieć: "weź te łapy, Francuzie!".
Nie jest to zresztą nic nowego dla Vallsa - popularnego, przystojnego i pełnego temperamentu (z urodzenia jest Hiszpanem) polityka. Atrybut władzy dodał mu jeszcze więcej uroku. - Każda kobieta chce się z nim przespać - śmiała się w jednym z wywiadów jego urocza małżonka, Anne Gravoin (49 l.) Na zamknięcie ust i tematu powiedziała też: "Manuel jest moją wielką miłością".
ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail