Mój syn powiesił się przeze mnie!

2009-12-01 20:08

Tej śmierci można było uniknąć. Dlatego Teresa Teodorczuk (45 l.) nie może sobie darować, że nie zauważyła, jak jej ukochany syn Dawid (19 l.) planuje samobójstwo. Chłopak nie mógł znieść, że matka znalazła sobie mężczyznę, który teraz miał zastąpić mu ojca. Wiedziony rozpaczą Dawid powiesił się na przedłużaczu we własnym pokoju. Tak, by matka widziała, jak cierpiał...

Gdyby tylko można było cofnąć czas... To teraz jedyne pragnienie zbolałej od smutku Teresy Teodorczuk (45 l.), która straciła syna Dawida. Chciałaby się cofnąć do dnia, w którym jej ukochany synek zrobił pętlę z przedłużacza i powiesił się w swoim pokoju. Powiedziałaby mu wtedy słowa, które tak rzadko od niej słyszał: "Kocham cię, synku".

To na pewno ocaliłoby go od śmierci. - Zbyt późno pojęłam, jak bardzo zaniedbywałam Dawida. A teraz jest już późno - rozpacza zbolała kobieta.

Po śmierci ojca chłopak chciał wziąć na swoje barki opiekę nad matką i młodszym rodzeństwem. Zająć się domem, w którym mieszkali w Czeberakach (woj. mazowieckie). Nie spodziewał się jednak, że do tej roli jego własna matka wybierze kogoś zupełnie innego. Obcego! Chłopak był przygnębiony tym, że w jego domu zamieszkał Grzegorz J. (35 l.). Zaczął unikać szkoły, popadał w coraz większą depresję. Zakochana matka nie dostrzegała jednak, w jakim stanie jest Dawid.

Młody człowiek nie mógł dłużej tego znieść i targnął się na życie. - Weszłam do jego pokoju i nogi się pode mną ugięły. Dawid miał na szyi pętlę i nie dawał oznak życia - mówi załamana kobieta. - Nie zostawił żadnego listu, ale wiem, dlaczego popełnił samobójstwo. Byłam dla niego złą matką. Miał do mnie pretensje, że poznałam Grześka i on zamieszkał u nas. Mój Dawid powiesił się przeze mnie! - bije się w pierś matka.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki