Telewizja TVN24, która jako pierwsza podała tę informacje, nie podaje kiedy Tomasz Nałęcz dostał propozycję intratnej posady doradcy od spraw historii i dziedzictwa narodowego. Stacja podaje jednak nieoficjalnie, że były szef komisji śledczej ds. afery Rywina zgodził się na prace w Pałacu Prezydenckim.
Podziękowania za głosy lewicy?
Tomasz Nałecz jest historykiem. Pracuje na stanowisku profesora nadzwyczajnego na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego – niewątpliwie posiada zatem odpowiednią wiedzę i kompetencje do pełnienia zaproponowanej mu funkcji.
Warto jednak dodać, że Tomasz Nałęcz jako jeden z pierwszych polityków kojarzonych z Lewicą, poparł w wyborach prezydenckich kandydaturę Bronisława Komorowskiego.
Nałęcz zadeklarował, że zagłosuje na kandydata PO (a nie na kandydata SLD) jeszcze przed pierwszą turą wyborów. Tłumaczył wówczas, że to jedyny sposób, żeby PiS i Jarosław Kaczyński nie wrócił do władzy.
Nałęcz będzie pracował z Komorowskim. Nagroda za poparcie w wyborach?
2010-08-16
22:26
Tomasz Nałęcz otrzymał propozycję pracy jako doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego. Ma być ekspertem w sprawach „historii i dziedzictwa narodowego”. Oferta podobno został już przyjęta. Czy to nagroda za jasny głos poparcia dla kandydata PO w wyborach prezydenckich?