Niebezpieczny żart

2008-09-13 4:00

Szczeniacki wybryk kolegów 17-letniego Kamila mógł go zabić.

Chłopak trafił na OIOM żarskiego szpitala odurzony środkiem halucynogennym, który koledzy dosypali mu do piwa. Tracił przytomność, wymiotował, widział duchy i był bardzo agresywny. Cudem go uratowano dzięki szybkiej interwencji matki. Okazało się, że koledzy dosypali mu rozgniecione nasiona bielunia, trującej rośliny ogrodowej. Sprawą zajmie się policja.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki