Choć pokaz mody reklamowany był pod hasłem "nowe trendy w modzie na sezon jesień/zima 2010/11", to z wybiegu wiało... golizną. Bacznie obserwującym pokaz znawcom i amatorom nowych trendów w pamięć zapadły jedynie gołe pośladki i dziwaczne stroje, w których nawet najpiękniejszym modelkom nie udałoby się wyglądać atrakcyjnie.
Projektanci przekonywali, że to nie tylko zwykły pokaz mody, ale i najprawdziwsza sztuka. Ciekawe tylko, czy choć jeden z nich miałby odwagę wyjść na ulicę w którymś z zaprojektowanych przez siebie strojów?