Pan Tomasz pasję do grzybobrania odziedziczył po rodzicach. W tym roku zdał maturę, a od października czekają go studia z zarządzania. Ostatnie chwile spokoju przyszły student spędza w dolnośląskich lasach, gdzie oddaje się swojej pasji. Owego ogromnego borowika udało mu się upolować w miejscowości Gruszeczka pod Miliczem (woj. dolnośląskie). - Gdy idę na grzyby, zawsze jestem pozytywnie zaskoczony i nigdy się nie rozczarowuję, ale ten borowik to mój największy sukces - przyznaje. I nic w tym dziwnego, bo borowik waży ponad pół kilograma, zaś jego kapelusz ma średnicę 26 cm. A pan Tomasz ma nadzieję na kolejne smakowite okazy - póki sezon w pełni.
Zobacz: Rekordowe grzybobranie na Mazowszu!
Sprawdź: Piechociński grzybiarz! Pochwalił się zbiorami ZOBACZ
Czytaj: Gdzie na grzyby pod Warszawą? Tu grzybiarze wychodzą z pełnymi torbami