Pierwsze polskie dziecko z in vitro odchodzi z Kościoła

2013-07-05 15:56

Agnieszka Ziółkowska, pierwsza Polka urodzona dzięki metodzie in vitro, w czwartek poszła do jednej poznańskich parafii i tam dobrowolnie zrzekła się łączności z Kościołem. - To wszystko już dawno przekroczyło jakiekolwiek granice przyzwoitości, empatii i zdrowego rozsądku. Dlatego nie chcę już formalnie przynależeć do tej instytucji - tłumaczy swoją decyzję.

Mnie nie jest w stanie obrazić bp Pieronek opowiadający o dzieciach Frankensteina. Mogę się najwyżej przerazić hipokryzją takich ludzi. Wydaje im się, że można w dyskursie publicznym i z pozycji autorytetu uderzyć w godność drugiego człowieka i powiedzieć mu, że nie ma prawa do istnienia. Nie wiem, jak można robić takie rzeczy i nie ponosić żadnych konsekwencji. Mnie to nie boli, mnie to po prostu oburza - żali się Ziółkowska w rozmowie z gazetą.pl.

>>> Biskupi ostrzegają przed in vitro! Może mieć "niepożądane skutki genetyczne"

Świadkami jej aktu apostazji było małżeństwo państwa Polaków. Prof. Tomasz Polak, to teolog i były duchowny, znany jako ksiądz Węcławski. Sam wcześniej porzucił sutannę, odszedł z Kościoła i przyjął nazwisko żony.

W świetle prawa kanonicznego Agnieszka Ziółkowska nadal jest katoliczką, ponieważ chrzest jest nieusuwalny, a informacja o nim pozostaje w księgach parafialnych.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki