Policjanci ze specjalnego oddziału do walki ze zorganizowaną przestępczością, Szajba (Mirosław Baka, 44 l.), Czarna (Agnieszka Dygant, 34 l.), Młody (Jan Wieczorkowski, 35 l.) i ich przyjaciele stają przed trudnymi wyzwaniami.
Nadszedł bowiem czas wyrównania rachunku krzywd. Przestępcy wypowiedzą stróżom prawa wojnę. Na śmierć i życie.
Bandyci wydają wyrok na Czarną, Szajbę oraz Młodego. Na tych młodych policjantów rozpocznie się wielka obława. Komuś bardzo też zależy, aby ich grupa przestała istnieć.
Okrutny egzekutor
W serialu pojawią się nowi bohaterzy. Po ciemnej stronie mocy stanie bezwzględny zabójca Ruben (Przemysław Bluszcz, 37 l.). Ma on na swoich rękach krew wielu niewinnych ludzi. Za swoje zbrodnie został skazany na dożywocie. Kiedy ucieknie z więzienia, będzie pracować dla Kinga (Artur Dziurman, 43 l.). Na wolności na nowo rozpocznie swoją morderczą krucjatę. A zabić człowieka to dla niego tyle, co splunąć przez ramięÉ
Po jasnej stronie mocy stanie Wera (Matylda Paszczęko). Jest psychologiem policyjnym i zasili szeregi funkcjonariuszy. Piękna i eteryczna blondynka okaże się twardym graczem. Ludzkie dusze nie mają przed nią żadnych sekretów. Czyta z nich jak z otwartej księgi.
Kolejna nowa postać to Jowita (Monika Buchowiec, 25 l.), przyjaciółka Młodego z dawnych lat.
Śmiertelne starcie
Żarty się skończyły! Baron (Marek Barbasiewicz, 62 l.) chce zemścić się na Młodym. Determinacja, z jaką policjant poszukuje zaginionej żony, sprawi, że wielokrotnie stanie oko w oko z bandytami. Szajba cudem przeżyje kolejny zamach na swoje życie. King zdemaskuje wreszcie Czarną i wyda na nią wyrok. Na egzekutora wybierze bezwzględnego Rubena.
Także Jonasz (Bogusław Kudłek, 29 l.) i Rafalski (Mariusz Jakus, 40 l.) znajdą się w objęciach śmierci. Uratować się może tylko jeden z nich. Kłopoty nie ominą też Renaty Lemańskiej (Dorota Kamińska, 52 l.), której podczas buntu w więzieniu założą stryczek na szyję.
Krew czy ketchup?
Piąty sezon "Fali zbrodni" będzie więc jeszcze bardziej okrutny. Możemy się spodziewać brutalnych scen przemocy. Postrzałów, eksplozji, zmasakrowanych ciał iÉ morza krwi. Jak osiągnąć taki efekt, nie narażając życia aktorów? Od tego są dzielni kaskaderzy i efekty specjalne!
O sekretach filmowych krwawych jatek opowiada "Super Expressowi" pirotechnik Leszek Olbiński.
- Aby upozorować postrzelenie człowieka, stosuje się tak zwany body shop. Pod ubraniem umieszczany jest mikroładunek, który w decydującym momencie rozerwie koszulę i uwolni pojemniczek ze sztuczną krwią.
O efektach specjalnych mówi Leszek Olbiński, pirotechnik
Człowiek pochodnia
- Jednym z najtrudniejszych efektów specjalnych jest "żywa pochodnia". Kaskader, który bierze udział w takiej scenie, ubrany jest w strój ze specjalnych włókien. Jego ciało posmarowane jest żelem chłodzącym. Kaskader podczas takiej sceny nie może oddychać, bo jego drogi oddechowe zostałyby poparzone przez gorące powietrze.