Edward Kłosiński zmarł 5 stycznia, w trzy dni po swoich 65. urodzinach. Od pół roku zmagał się z chorobą nowotworową płuc. Wczoraj został pochowany.
Uroczystościom pogrzebowym w kaplicy Halpertów na cmentarzu ewangelicko-augsburskim przewodniczył ks. Włodzimierz Nast. - Dorobek tego artysty można mierzyć na kilometry taśmy filmowej. Był przy tym skromny i kochany. Bez używania słów uczył innych, jak żyć i postępować - mówił.
W ostatniej drodze towarzyszyła Kłosińskiemu najbliższa rodzina - żona Krystyna Janda (56 l.) z córką Marią Seweryn (33 l.), dwaj synowie Adam (18 l.) i Jędrzej (17 l.). Mistrza żegnali też przyjaciele i znajomi - m.in. Andrzej Wajda (82 l.), Stanisław Tym (71 l.), Daniel Olbrychski (63 l.). Pojawiło się również wielu aktorów młodego pokolenia, m.in. Maciej Stuhr (33 l.), Borys Szyc (30 l.).
Kłosiński współpracował między innymi z Krzysztofem Kieślowskim przy "Dekalogu". Był autorem zdjęć do filmów Krzysztofa Zanussiego, m.in. "Barwy ochronne", "Spirala" oraz Andrzeja Wajdy - "Człowiek z marmuru", "Bez znieczulenia" i "Człowiek z żelaza".