Horror w sadzie w Radzionkowie pod Tarnowskimi Górami. Pracownik, który wykonywał prace przy demontażu ogrodzenia, znalazł tam płód chłopca zawinięty w ręcznik. Od razu zawiadomił policję. Ustalono, że płód mógł mieć od siedmiu do ośmiu miesięcy. Na razie nie można stwierdzić, czy dziecko zmarło przed urodzeniem czy tuż po. Wyjaśni to dopiero sekcja zwłok chłopczyka, która zostanie przeprowadzona w piątek.
Policja prosi każdego, kto może wiedzieć cokolwiek w sprawie o kontakt.
Zobacz też: Częstochowa. Prostytutka procesuje się o pękniętą gumkę