Tragiczny wypadek tramwajowy. Nie żyje 4-letni Olek
Rozrywający serce dramat rozegrał się 12 sierpnia 2022 roku w Warszawie. Czteroletni Olek wysiadał wraz z babcią z tramwaju linii 18 przy ul. Jagiellońskiej. Kobieta opuściła pojazd jako pierwsza. Dziecko nie zdążyło bezpiecznie wysiąść. Niespodziewanie drzwi starego składu przytrzasnęły mu nóżkę! Tramwaj ruszył, ciągnąc bezbronnego chłopca po torowisku. Malec nie miał szans na przeżycie. Zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.
Motorniczy stanął przed sądem
Sprawą tragicznego wypadku zajęła się prokuratura. Przesłuchano świadków, w tym babcię chłopca oraz osoby, które próbowały zatrzymać tramwaj. Winą obarczono motorniczego, który kierował składem. Robert S. usłyszał zarzut dotyczący umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym - korzystania z telefonu, który rozpraszał jego uwagę i niekorzystnie wpływał na odbieranie przez niego bodźców zewnętrznych, a także niezachowania należytej staranności, nieprawidłowej i niewystarczającej obserwacji zdarzeń w obrębie tylnej części pojazdu. Groziło mu do 8 lat więzienia.
Na początku lutego 2026 roku w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi–Północ zakończyły się mowy końcowe. Prokuratura domagała się dla motorniczego sześciu lat więzienia. Obrona przekonywała, że tragedia złamała życie mężczyzny.
17 lutego zapadł wyrok. Robert S. został skazany na 1,5 roku pozbawienia wolności. Ma też zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na 4 lata (który biegnie od 2022 roku) i musi zapłacić 100 tysięcy złotych zadośćuczynienia rodzinie ofiary.
Prokuratura nie zawiesza broni. Wniosła o apelację
W czwartek, 30 kwietnia, Prokuratura Warszawa Praga w Warszawie oficjalnie ogłosiła, że to jeszcze nie jest koniec sprawy. Prokurator Rejonowy Warszawa-Praga Północ w Warszawie wniósł apelację od wyroku. - Prokurator uznał orzeczenie o karze za rażąco niskie – ciężar i charakter naruszeń, których dopuścił się oskarżony, wykonując swoje obowiązki, zasługują na surowszą karę niż orzeczona kara 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, i zaskarżył wyrok w tym zakresie – przekazała prok. Karolina Staros, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie.