Kobieta trafiła za mury łódzkiego więzienia w 2013 roku, po tym, jak sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu małżonków P. - twórców piramidy finansowej Amber Gold. Ona i jej mąż Marcin usłyszeli zarzuty oszukania 19 tysięcy klientów firmy na łączną kwotę ponad 850 milionów złotych. Przed sądem w Gdańsku dobiega końca proces w tej sprawie.
Katarzyna P. za kratkami nawiązała intymną znajomość ze strażnikiem więziennym Tomaszem R.. Po kilku miesiącach okazało się, że jest w ciąży. Została przewieziona do zakładu karnego w Grudziądzu, gdzie urodziła dziecko. Początkowo odmawiała odpowiedzi na pytania, kto jest jego ojcem. Dopiero po wielu miesiącach zdecydowała się ujawnić prawdę. W prokuraturze zeznała, że Tomasz R. wykorzystał jej zły stan psychiczny związany z pobytem w areszcie. Po badaniach DNA potwierdzono, że mężczyzna jest ojcem. Strażnik usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień, niedopełnienia obowiązków i seksualnego wykorzystania stosunku zależności.
Wczoraj stanął przed sądem. Rozprawa toczyła się za zamkniętymi drzwiami, wiadomo jednak, że mężczyzna złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze, na którą wyraziła zgodę Katarzyna P. i prokuratura.
i