Problemy zakonnic z zakonu Sióstr Zmartwychwstanek z Poznania zaczęły się już rok temu, kiedy domem zaczęła kierować nowa przełożona - podaje gloswielkopolski.pl. Starsze siostry wątpiły w kompetencję młodszej przełożonej i jak się okazało, miały rację. Zdaniem portalu, jednym z zarzutów kierowanych pod adresem nowej szefowej jest nadmierna oszczędność, która objawia się m.in. zamawianiem starego chleba. Jedna z sióstr cytowana przez poznański portal mówi, że czują się zastraszone i nie mogą w spokoju skupić się na swoich obowiązkach m.in. na modlitwie. Jednym z powodów ma być również fakt, że w pracach, które odbywają się przy klasztorze pomagają mężczyźni odbywający kary za różnego rodzaju wykroczenia. Matka przełożona miała usuwać mężczyzn, którzy pracowali tam w zamian za możliwość zjedzenia.
Romans z mężczyzną?
Jeden z nich miał zostać usunięty, ponieważ 86-letnia zakonnica poczuła coś do mężczyzny. Czy był między nimi jakieś uczucie? Tego nie wiadomo. Natomiast z powodu złego traktowania przez swoją przełożoną, siostra wpadła w bardzo zły stan psychiczny i przestała wychodzić ze swojego pokoju. W tej trudnej sytuacji zakonnice z zakonu Sióstr Zmartwychwstanek bardzo liczą na pomoc arcybiskupa, który mógłby zająć się tą sprawą. W końcu komfort psychiczny w pracy jest jedną z najważniejszych rzeczy. Matka przełożona nie udziela komentarza w tej sprawie - podaje gloswielkopolski.pl.
Zobacz: Prostytutki przebierały się za zakonnice
Zapisz się: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail