Strzelce Krajeńskie. Husky rządził na komendzie policji

2018-10-04 8:28

Brawo panowie policjanci! Co prawda stróże prawa ślubują pomagać drugiemu człowiekowi, ale krzywda czworonoga też nie jest im obca. Dzięki mundurowym, zziębnięty i wygłodzony psiak znalazł ciepły kąt, michę strawy, a może i dom.

Husky na komendzie policji

i

Autor: Policja/ Materiały prasowe Porzucony husky na komendzie poczuł się jak w domu

Najpierw los zwierzaka poruszył wyjeżdżającego ze Strzelec Krajeńskich mieszkańca. Zwierzak siedział przy rowie i wyraźnie czekał na powrót właścicieli. Musiało to trwać szmat czasu, bowiem bujna sierść przypominała zmiętą trawę, a wystające kości i dziki wzrok świadczyły, że nie nawykły do polowań w plenerze czworonóg ostatni raz strawę miał w pysku tak dawno, iż nawet nie pamięta. Poruszony losem psa kierowca odruchowo chwycił za telefon i jaki numer wykręcił? Oczywiście ,,997''. Trafił na dyżurnego dla którego nie tylko nic co ludzkie, ale także nic co czworonożne nie jest obce. I tak na miejscu pojawił się patrol policji. Nietypowa interwencja dla st. sierż. Rafała Łazarczyka i st. post. Macieja Dreczkowskiego była jak bułka z masłem na śniadanie. Husky oporu nie stawiał. I tak, wręcz merdając ogonem wylądował na strzeleckiej komendzie. Zadomowił się tak dalece, że nawet postanowił zwiedzić obiekt. Po zapachu poczuł, że nie raz także dzieci ze szkół odwiedzały policjantów, więc i on nie jest gorszy. A co! W końcu syty i pełen wrażeń znowu wylądował w radiowozie. Teraz w schronisku czeka na nowych właścicieli. A może i starych, którzy rozpaczają po ucieczce swego pupila? Bo że husky lubią ucieczki i to wcale nie z Alcatraz, wie każdy miłośnik tych rozkosznych psów.

Husky na komendzie

i

Autor: Policja/ Materiały prasowe Szczęśliwy psiak i jego mundurowi zbawiciele

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki