Polskie lotniska jeszcze nigdy nie widziały takich tłumów. Polacy pokochali latanie. Nauczyliśmy się korzystać z tanich linii lotniczych i polowania na tańsze bilety w tradycyjnych liniach. Coraz więcej zarabiamy i częściej stać nas na zagraniczne wakacje. Lubimy plaże nad Morzem Śródziemnym, zwiedzanie, a nawet dalekie i egzotyczne destynacje. Latamy na wakacje i ferie, ale także spędzamy święta za granicą, polubiliśmy city breaki, czyli weekendowe wypady do innych miast. Sercem tego ruchu jest Lotnisko Chopina w Warszawie i lotniska regionalne, z których bezpośrednio można polecieć w świat.
Od Chopina do Portu Polska
Same lotniska stały się coraz bardziej komfortowe. Poczekalnie są przestronne, wygodne i czyste, a sklepy i restauracje oraz automaty mają bogatą ofertę. Czekając na samolot można zjeść coś smacznego i wypić dobrą kawę, a także zajrzeć do internetu dzięki darmowej sieci wi-fi. W większości polskich lotnisk udziałowcem jest polska spółka Polskie Porty Lotnicze (PPL).
Maciej Lasek, Pełnomocnik Rządu ds. CPK
Spółka Polskie Porty Lotnicze to koło zamachowe naszej gospodarki. To nie są tylko budynki i pasy startowe, to okno na świat dla milionów Polaków i tysiące miejsc pracy. Dzięki polskim lotniskom Polacy mogą latać bezpiecznie na wymarzone wakacje, a do naszego kraju płyną potężne pieniądze z turystyki i biznesu. Inwestujemy w polskie lotniska, bo to inwestycja w przyszłość każdego z nas i w silną, nowoczesną Polskę.
Polska infrastruktura lotnicza jest dziś placem budowy. Trwają największe inwestycje w jej historii, których łączna wartość przekracza 50 mld zł. Rozwijają się zarówno lotniska regionalne, jak i Lotnisko Chopina w Warszawie, które czeka modernizacja.
Dziś Lotnisko Chopina pęka w szwach, w tym roku obsłuży ponad 25 mln pasażerów. A liczba chętnych rośnie lawinowo. Jeśli teraz lotnisko nie zwiększyłoby przepustowości do 30-32 mln osób rocznie, to ucierpiałby nie tylko nasz narodowy przewoźnik - Polskie Linie Lotnicze LOT, który nie mógłby powalczyć z konkurencją. Dlatego ta modernizacja nam się opłaci. W 2032 r. ruch lotniczy przeniesie się do nowego centralnego portu lotniczego: Portu Polska, 32 km od Warszawy do Baranowa, a polskie lotnictwo będzie rozwijać się dalej.
Adam Sanocki, członek zarządu PPL ds. Strategii i Marketingu
Patrzymy dziś na Zachód i nie mamy się absolutnie czego wstydzić. Jest wręcz odwrotnie – to Europa z zazdrością patrzy teraz na nas! Polskie lotnictwo rozwija się aż trzykrotnie szybciej niż wynosi średnia europejska. Bijemy historyczne rekordy, a Polskie Porty Lotnicze zmieniają się każdego dnia. Wdrażamy najnowocześniejsze technologie i zmieniamy lotniska, by każdy polski pasażer miał światowy standard i wygodę na wyciągnięcie ręki.
Zostawiliśmy Europę w tyle!
Kto podróżuje, ten wie, że zachodnie lotniska nie są idealne. Pasażerom doskwierają kolejki czy brak wystarczająco dobrej obsługi oraz – nierzadko – częstych i wygodnych połączeń. Jest to jeden z powodów, dla których pasażerów tam nie przybywa. Podróżujący wybierają inne lotniska na przesiadki. Polskie lotnictwo zaś wystrzeliło jak z procy! Wystarczy spojrzeć na dane – lotnictwu europejskiemu przybyło w 2025 r. średnio tylko 4 proc pasażerów, zaś polskiemu aż 14,4 proc.! Czyli blisko czterokrotnie więcej.
Polskie Porty Lotnicze to nie tylko nowoczesne terminale. Lotniska doskonale radzą sobie z obsługą ogromnej liczby pasażerów. Tylko samo Okęcie obsługuje ich aż ok 90 tys. dziennie. W takim czasie bowiem startuje tu i ląduje ok. 600 samolotów.
Dobre dla gospodarki i obywateli
Cieszą się ci, którzy latają samolotami, ale ci, którzy nimi nie podróżują też mają powody do radości. Polskie lotniska generują dla gospodarki około 58 mld zł rocznie i wspierają tworzenie ponad 500 tys. miejsc pracy. Silny PPL to silne polskie lotnictwo. To jedna z kluczowych spółek dla polskiej gospodarki. I właśnie ona, a nie jakiś zagraniczny inwestor jest strategicznym partnerem Port Polska. Zyskają na tym nie tylko pasażerowie, ale też polskie firmy, LOT i cała polska gospodarka, bo wszystkie zyski zostaną w kraju.