43-latek wołał o pomoc z wody
Przed godz. 21:00 w sobotę, 15 sierpnia służby otrzymały zgłoszenie o osobie wołającej o pomoc z wody. Na miejsce natychmiast ruszyli ratownicy Silesia Rescue, którzy jednocześnie powiadomili Tarnogórskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz straż pożarną.
Z informacji przekazanych przez policję wynika, że 43-letni mieszkaniec Bytomia płynął ze znajomym w kierunku wyspy znajdującej się na środku zalewu. W pewnym momencie zaczął tonąć, a następnie stracił funkcje życiowe.
Mężczyzna został wydobyty na wyspę, gdzie świadek natychmiast rozpoczął udzielanie pierwszej pomocy i reanimację. To właśnie szybka reakcja osób znajdujących się na miejscu okazała się kluczowa.
W tym samym czasie ratownicy wodni udali się w kierunku wyspy. Poszkodowany został ewakuowany na brzeg i przekazany zespołowi ratownictwa medycznego typu „S”. Akcję ratunkową kontynuowali medycy.
Na szczęście wspólne działania przyniosły efekt. U mężczyzny udało się przywrócić funkcje życiowe. 43-latek pozostał nieprzytomny i został przetransportowany do szpitala.
Polecany artykuł:
Kluczowy jest czas reakcji
Ratownicy Silesia Rescue podkreślają, że w tym przypadku zadziałał łańcuch przeżycia. Kluczowe były przede wszystkim dwa pierwsze ogniwa: wczesne wezwanie pomocy oraz szybkie rozpoczęcie pierwszej pomocy przez świadków.
– Wielkie brawa dla świadków zdarzenia. To właśnie ich reakcja mogła mieć decydujące znaczenie – podkreślają ratownicy.
W działaniach uczestniczyły m.in. Silesia Rescue, Tarnogórskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, straż pożarna oraz zespół ratownictwa medycznego. Dzięki współpracy świadków i służb dramatyczna sytuacja zakończyła się pozytywnie.
Służby przypominają, że nad wodą liczą się sekundy. W przypadku zagrożenia należy jak najszybciej wezwać pomoc, a jeśli jest to bezpieczne – rozpocząć udzielanie pierwszej pomocy.
Zalew Nakło-Chechło na zdjęciach: