Grzyb ZABIŁ turystkę. Taras w Paczkowie runął jak domek z kart

2018-09-25 18:22 Ewa Jabłońska
Policja radiowóz interwencja wypadek stłuczka taśma policyjna kogut policyjny
Autor: Marek Kudelski

Drewniany taras widokowy w Paczkowie runął dlatego, że przeżarł go grzyb. Zginęła kobieta, jej mąż został bardzo ciężko ranny, kolejna turystka też. Stali na pomoście na wysokości 9 metrów, kiedy zrobiona z desek podłoga zawaliła się pod ich ciężarem, pociągając za sobą konstrukcję z ciężkich belek.

Do tragedii doszło na Dolnym Śląsku, w Paczkowie, na początku września. Konstrukcja tarasu dobudowanego do zabytkowych murów miejskich wydawała się solidna. Prokuratura powołała do zbadania przyczyn katastrofy m,in. biegłego mykologa, czyli specjalistę od grzybów. Wyniki jego badań są jednoznaczne: drewniane elementy podtrzymujące taras widokowy w Paczkowie zaatakował grzyb przerastający i mocno uszkadzający drewno.

Deski o strukturze przerzedzonej grzybnią nie wytrzymały obciążenia ponad stu kilogramów. Zarwały się pod trojgiem turystów. Spadli z wysokości około 9 metrów. 37-latka zginęła na miejscu. Pogotowie zabrało jej 40-letniego męża, który doznał głębokich ran głowy oraz trzecią osobę – 50-latkę z licznymi złamaniami kończyn i obrażeniami wewnętrznymi.


Prokuratura badała taras, aby móc postawić komuś zarzut sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób. Konstrukcja przeszła pomyślną kontrolę w marcu. Nie była stara ani zniszczona. Wydano jej gwarancję użytkowania do marca 2019 r.

Tymczasem śledztwo z udziałem biegłych wykazało, że grzyb dosłownie „zjadł” jeden z elementów podtrzymujących pomost. Była to część wystawiona na działanie wody deszczowej, nie znajdująca się pod zadaszeniem. Przyznano, że powierzchnia belki wyglądała na nienaruszoną. Grzyb rozwijał się podstępnie, w jej wnętrzu. Kiedy pękła, cała konstrukcja runęła. Niektórzy opiniujący katastrofę są zdania, że cała kładka widokowa – atrakcja turystyczna miasta, powinna być rozebrana. Skoro grzyb nie jest widoczny z zewnątrz, prędzej czy później tragedia może się powtórzyć.

Najnowsze