Istnienie międzynarodowej grupy przestępczej żerującej na seniorach potwierdza policja. - 99 procent telefonów, które otrzymują w Polsce seniorzy oszukiwani metodą "na wnuczka" oraz "na policjanta", jest wykonywane z zagranicy, głównie z terenu Niemiec, ale także z Anglii - mówi st. asp. Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji.
Ci, którzy najczęściej wpadają, to werbownicy na zlecenie gangsterów z Zachodu szukający ludzi do brudnej roboty, czyli tzw. odbieraków. To oni spotykają się z seniorami, udając przyjaciół potrzebującego wnuczka albo policjantów Centralnego Biura Śledczego i odbierają pieniądze.
Policji coraz częściej udaje się ich łapać. Ale żeby ostatecznie zlikwidować wnuczkową mafię, trzeba dobrać się do jej bossów operujących poza Polską. W tym celu nasi policjanci współpracują coraz bliżej ze śledczymi z zagranicy.
Problem okradającej polskich emerytów mafii trzeba szybko rozwiązać. Jak pokazują policyjne statystyki, ten ohydny interes to prawdziwa żyła złota.
- Tylko w ubiegłym roku tą metodą oszukanych zostało 1947 osób na łączną kwotę 45 milionów złotych. Większość wyłudzaczy podawało się za wnuczków, ale 146 osób straciło oszczędności życia, bo uwierzyły, że pomagają policjantom z CBŚ rozpracować zorganizowaną grupę przestępczą - mówi insp. Mariusz Sokołowski z Komendy Głównej Policji.
Zobacz: Złodziej UKRADŁ 370 tysięcy 77-latce! Rekordowa KRADZIEŻ metodą "na wnuczka" w Gdańsku!
ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail