Oszuści wyspecjalizowali się w przekrętach na drogich lekach psychotropowych. Jak ustaliła prokuratura, działali od 2012 roku. Wpadli, bo nie znali umiaru. - Prowadzona przez śledczych analiza wykazała w jednej z łódzkich aptek znaczący wzrost sprzedaży refundowanych leków psychotropowych - mówi Joanna Kącka (41 l.) z łódzkiej policji. - Okazało się, że obrót był fikcyjny, a dokumentacja fałszowana wyłącznie w celu wyłudzenia dofinansowania - dodaje.
Każdy z czterech podejrzanych miał ściśle określoną rolę do odegrania. 65-letni lekarz wypisywał recepty, na podstawie których dwie pracownice apteki w wieku 67 i 73 lat ewidencjonowały fikcyjną sprzedaż leków. Posługując się potwierdzającymi nieprawdę dokumentami, 40-letnia właścicielka apteki występowała do NFZ o refundację.
Cała czwórka usłyszała zarzuty oszustwa i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Ewa K. dodatkowo odpowie za kierowanie tą grupą.
ZOBACZ: Za 9,9 zł kupisz lek na depresję po utracie dziecka! Jest tylko jedno „ale”