Patrolując jedno z osiedli stróże prawa natknęli się na mężczyznę, który wydał im się podejrzany. 29-latek trzymał kurczowo synka za rękę i niecierpliwie na kogoś czekał. Po chwili zatrzymał się przy nim samochód, więc pośpiesznie wsiadł z 4-latkiem do środka.
Mundurowi cały czas obserwowali każdy jego ruch. Kiedy wyciągnął tajemnicze zawiniątko i zaciskając je w pięści, przekazał kierowcy pojazdu, wkroczyli do akcji. Natychmiast wybiegli z radiowozu, aby jak najszybciej skontrolować towarzystwo.
29-latek wpadł w panikę. Zaczął wiercić się nerwowo na tylnym siedzeniu, lecz nagle poczuł przypływ czułości do dziecka. Mocno uścisnął malca i zręcznie wepchnął mu do kieszeni spodni torebki z amfetaminą. Scena dziwnych przytulanek nie umknęła jednak czujnym policjantom. Bez problemu znaleźli u 4-latka torebki z 30 gramami środków odurzających.
Podły ojciec-narkoman trafił do aresztu. Grozi mu kilka lat odsiadki.
Ukrył prochy w kieszeni 4-latka
2009-11-27
17:52
Bardzo ładny przykład daje dziecku! Przebiegły 29-latek z Grunwaldu (woj. wielkopolskie) wykorzystał niewinnego synka, by ukryć swoje ciemne interesy. Namierzony przez policjantów ojciec-narkoman schował torebki z amfetaminą do spodenek małego chłopca.