Użyto broni na terenie kopalni "Pokój". Kto postrzelił 27-latka?

2018-11-04 14:33

Z piątku na sobotę gang złodziei usiłował ukraść z kopalni „Pokój” (Ruda Śląska – Wirek) kable energetyczne. Przeszkodziła mu w tym ochrona. Dowódca patrolu musiał oddać strzał ostrzegawczy. Rabusie uciekli. Parę godzin później do szpitala miejskiego przywieziono 27-latka z raną postrzałową brzucha. Nie wiadomo, w jakich okolicznościach mężczyzna został ranny.

pistolet, broń

i

Autor: -/ Archiwum prywatne

– W piątek o 23:30 dwuosobowy patrol ochrony kopalni wykonując obchód, natknął się na czterech mężczyzn usiłujących ukraść kable. Ochrona chciała ich zatrzymać, ale ci stali się agresywni. Jeden z nich ruszył na ochroniarkę z metalowym prętem w ręce. Dowódca patrolu w tej sytuacji wyciągnął pistolet służbowy i oddał w powietrze strzał ostrzegawczy. Złodzieje uciekli – informuje o niecodziennym zdarzeniu st. asp. Arkadiusz Ciozak, rzecznik rudzkiej policji. Już w sobotę, przed pierwszą w nocy do szpitala w Rudzie Śląskiej – Goduli przywieziono mężczyznę ciężko rannego w brzuch. Lekarzom nie udało się dowiedzieć, kto i w jakich okolicznościach go ranił. Stan pacjenta był na tyle ciężki, że musiano go szybko przetransportować do kliniki w Katowicach. Operacja się udała, ale minie dwie doby nim rannego będzie można przesłuchać.

– Ochroniarz obstaje przy tym, że oddał tylko strzał ostrzegawczy. Na tyle skuteczny, że złodzieje uciekli. Jego broń została zabezpieczona. Razem z pociskiem wyjętym z rannego trafi w poniedziałek do policyjnego laboratorium na badania balistyczne. W tym zdarzeniu mamy kilka spraw: usiłowanie kradzieży, napaść na funkcjonariusza, użycie broni służbowej oraz rannego. Więcej będziemy wiedzieć po wykonaniu badań laboratoryjnych oraz zeznaniach 27-latka – podkreśla rzecznik rudzkiej policji.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki