W sobotę była panną młodą, a w niedzielę mąż POWIESIŁ SIĘ na pasu od weselnych spodni [ZDJĘCIA]

2014-12-05 16:00

Wydaje się, że to nie mogło się wydarzyć, a jednak. Kamil i Weronika wzięli ślub w sobotę, a już na drugi dzień panna młoda została wdową. Jej mąż nie zginął w wypadku, tylko po prostu popełnił samobójstwo. Co go pchnęło do tak dramatycznego czynu? Przecież miał wszystko...

Kamil i Weronika zakochali się w sobie na jeden z dyskotek w remizie. Bawili się do białego rana, a później nie mogli bez siebie żyć! Zaczęli się spotykać, ona zapraszała go domu, on ją na studniówkę. Gdy dowiedzieli się, że dziewczyna jest w ciąży postanowili wziąć ślub cywilny. Ale wcale nie czuli, że dziecko to przymus, niechciana wpadka, bo bardzo się kochali i chcieli być razem. Córeczka, Maja, była ich największym szczęście, tworzyli szczęśliwą rodzinę.

SZCZEGÓŁY DRAMATU WERONIKI I KAMILA

W końcu zdecydowali się na ślub kościelny, by przed Bogiem ślubować sobie miłość, uczciwość, wierność i bycie razem aż po grób. Ślub był piękny, jak z bajki, a Weronika i Kamil ze wzruszeniem wypowiadali słowa przysięgi małżeńskiej. Później zaczęła zabawa. Wesele było huczne, masa gości, tańce do upadłego, toasty i śpiewy „Gorzka wódka, gorzka wódka, nie będziemy pili! Poprosimy państwa młodych żeby osłodzili!”, więc młodzi pili i słodzili. Jednak nikt nie przypuszczał, że słowa przysięgi, którą złożyli sobie w kościele ziszczą się tuż po ich wypowiedzeniu.

Na weselu słodzili wódkę, następnego dnia Weronika musiała wypić czarę goryczy

Nad ranem, po weselu Kamil i Weronika wsiedli w samochód, by pojechać do jego domu. Do przejechania mieli kilkanaście kilometrów. Gdy wrócili byli zmęczeni, ale zadowoleni. Weronika zajrzała do córeczki, która była już w domu pod opieką babci i dziadka. Kamilowi nie chciało się spać, chociaż był zmęczony coś ciągnęło go, by sprawdzić prezenty, więc zszedł na dół. Co prawda młoda para dostała głównie koperty, ale co tam, przecież warto sprawdzić ile kto przyniósł.

Weronika też była ciekawa prezentów, więc poszła do męża, ale nie zastała go w salonie. Zajrzała tu, tam, a jego nigdzie nie było. Może poszedł zapalić przed dom? Sprawdziła, ale i tam go nie było, zaczęła się denerwować. Coś ją tknęło, by zejść do piwnicy. To co zobaczyła było jak horror! Jej świeżo poślubiony mąż wisiał na pętli zrobionej z paska od spodni. Weronika zaczęła krzyczeć w wniebogłosy, zbiegła się rodzina. Chociaż reanimowano Kamila, to nie udało się go uratować.

Kamil powiesił się tuż po ślubie i nikt nie wie dlaczego

Dlaczego chłopak postanowił się zabić? Przecież, jak mówią rodzina i znajomi, miał wszystko! Dobrze płatną pracę, dom, ukochaną dziewczynę przy boku i cudowną córeczkę, a w planach remont domu i miesiąc miodowy. Problemów nie miał, tak twierdzą bliscy, z Weroniką się nie kłócił i w ogóle to był fajny, sympatyczny gość. Jak się okazało, Kamil nie zostawił ani żadnego listu, ani maila, ani nawet krótkiego smsa. Nic! To samobójstwo to tajemnica i tak pewnie już zostanie.

Czytaj: Co za TRAGEDIA! Pan młody spłonął, jadąc na własny ślub

Jak zaznaczył socjolog medycyny Włodzimierz Adam Brodniak, to musiał być impuls alkoholowy, bo przecież w czasie wesela Kamil pił wódkę. Wskazuje na to właśnie fakt, że pan młody nie zostawił żadnej wiadomość, po prostu zdjął pasek i się powiesił. „Życie mu się rozwijało jak w hollywoodzkim starym filmie, absolutny happy end. „Happy and” i do tego jeszcze „żyli długo i szczęśliwie”. A tu się okazuje, że jednak nie aż tak długo. Może czas reklamować wesela bez alkoholu?” pyta socjolog. Może... Przecież taka śmierć na drugi dzień po ślubie to coś okropnie dziwnego, wręcz bezsensownego.

Cała dramatyczna historia została opisana w „Dużym Formacie” Gazety Wyborczej.

ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail

Zobacz: Pan młody zmarł 10 godzin po ślubie. Miał raka wątroby [WZRUSZAJĄCE WIDEO]

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki