Czyżby wili sobie wspólne gniazdko?
Mateusza z młodą tajemniczą blondynką spotkaliśmy ostatnio w bardzo mało romantycznej scenerii - w sklepie ze sprzętem gospodarstwa domowego. Parka długo krążyła między półkami z niezliczoną ilością tosterów, odkurzaczy, mikserów i odkurzaczy z długimi rurami. Ale nawet ta niezbyt romantyczna sceneria nie ostudziła gorącej parki. Zakochani nie tracili czasu w oczekiwaniu na zabieganą obsługę sklepu. Ochoczo obściskiwali się i czule całowali.
Ze sklepu wyszli jednak tylko z maszynką do strzyżenia włosów, wydając na nią 200 zł. Czyżby Mateusz chciał zaoszczędzić na fryzjerze? Może po prostu woli powierzyć swoje włosy w ręce ukochanej.