Wolontariusze Fundacji Ronalda McDonalda. Dla nich nagrodą jest uśmiech dziecka

2017-12-23 1:00

Wolontariusz to ktoś, kto bezpłatnie poświęca swój czas i energie, pracując na rzecz innych ludzi. Wolontariusze Fundacji Ronalda McDonalda serce oddali pacjentom szpitali dziecięcych.

Wolontariusze Fundacji Ronalda McDonalda. Dla nich nagrodą jest uśmiech dziecka

i

Autor: Archiwum serwisu

Praca w szpitalu zmieniła moje życie

SYLWIA ZABROCKA

Zawsze bardzo intensywnie pracowałam – jestem pedagogiem, anglistką. Po skończeniu jednej pracy biegłam do kolejnej. Aż w wakacje bardzo poważnie złamałam rękę. Ta kontuzja na dłuższy czas unieruchomiła mnie w domu. Miałam czas przemyśleć to, co dzieje się w moim życiu. Zapragnęłam zmiany i kontaktu z ludźmi. Zadzwoniłam do Fundacji Ronalda McDonalda. To był oczywisty wybór – pracowałam kiedyś w restauracji McDonald's i pamiętam breloczki Fundacji, które sprzedawaliśmy z takim zaangażowaniem. Zapytałam, czy mogę przyjść z ręką w gipsie. Przyjęli mnie jak rodzina. Pracuję z dziećmi na oddziale onkologicznym. Czytam im książeczki, gram w gry planszowe, rozmawiam i staram się być oparciem dla ich rodziców. Rodzice dzieci chorych na nowotwory mają ogromną potrzebę rozmów i bliskości. Stale towarzyszy im lęk o zdrowie i życie dziecka. Praca na tym oddziale pomogła mi podjąć życiową decyzję o zmianie zawodu – we wrześniu zaczęłam studiować psychoonkologię.

Dzieci to mali geniusze!

JAKUB KOZIK

Krzysiek, koordynator z Fundacji, znalazł informacje o naszym projekcie „Musicon" i zaprosił nas do współpracy. „Musicon" to niezwykły instrument muzyczny, który pozwala dzieciom na zabawę dźwiękiem i tworzenie własnych utworów muzycznych. Wygląda jak gigantyczna pozytywka. Twórcą „Musiconu" jest mój kolega Kamil Laszuk, tak jak ja – projektant i muzyk. Odwiedzamy dzieci z „Musiconem" w Pokojach Rodzinnych, bawimy się z nimi muzyką i ruchem. Dzieci to mali geniusze! Pomagamy także Fundacji na inne sposoby, np. robimy filmy, a teraz skonstruowałem prototyp skarbonki dziękującej dźwiękiem za donację.

Spędzam tu każdą wolną godzinę

ANETA KOMISARCZUK

Trafiłam do Fundacji trzy lata temu. Studiuję medycynę, a zajęcia mam w sąsiednim budynku. Gdy mam wolną godzinę, biegnę do „moich dzieci". Tak o nich mówię, bo znam je wszystkie doskonale i wiem, że na mnie czekają. Przychodzę cztery razy w tygodniu na oddział onkologiczny. To, co robimy, zależy od tego, jak dziecko się czuje i ile ma lat – czasem czytamy, gramy w gry, albo po prostu rozmawiamy. Czasem rodzic potrzebuje godziny wolnego i ja w tym czasie opiekuję się dzieckiem. To drobne rzeczy, ale bardzo ważne. Uwielbiam tu spędzać czas, to jest mój drugi dom. Zawsze mogę porozmawiać z ekipą fundacyjną – to niesamowici ludzie. Kontakt z pacjentami jest dla mnie bezcenny ze względu na praktykę, a uśmiech tych dzieci jest dla mnie ogromną nagrodą. Uśmiech, który pojawia się na buzi tak rzadko, a skierowany jest właśnie do mnie, jest bezcenny.

Fundacja Ronalda McDonalda realizuje projekty pod hasłem „Aby rodzina mogła być razem"

Od dwóch lat w Krakowie działa Dom Ronalda McDonalda –komfortowy, bezpłatny hotel dla rodzin dzieci hospitalizowanych w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecię- cym. W planach jest budowa drugiego Domu w Warszawie. Fundacja prowadzi również Pokoje Rodzinne w Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu iw Szpitalu Pediatrycznym WUM, gdzie opiekunowie chorych dzieci mogą skorzystać z wygodnych łóżek, kuchni oraz łazienek. Fundacja prowadzi także program profilaktyki onkologicznej –bezpłatnych, ogólnopolskich badań USG na pokładzie ambulansu medycznego.

 

 

 

Partnerem materiału jest Fundacja Ronalda McDonalda

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki