- Na pewno jesteśmy na fali - ocenia. - Takie zwycięstwo zawsze dodaje skrzydeł i wiary w siebie. Ostatnio w lidze wiodło nam się średnio. Teraz jest nowy trener i to też dodatkowo mobilizuje.
Dla Wosia ten mecz jest wyjątkowy. W końcu w barwach Ruchu rozegrał 50 meczów. Teraz chciałby się pokazać z jak najlepszej strony.
- Z czasów, kiedy tam grałem, nie ma już nikogo. Tomek Fornalik jest drugim trenerem. Poza tym, same nowe twarze. Fajnie byłoby w takim meczu strzelić gola - marzy "Jasiu Wosiu". - Przypomniałbym się kibicom Ruchu, bo już pewnie o mnie zapomnieli. Na pewno na stadionie będzie ich więcej niż naszych fanów.
Woś do dzisiaj pamięta słowa jednego z piłkarzy Arki Gdynia, który ironicznie stwierdził: z kim mamy wygrać, jeśli nie z Odrą?
- Bardzo mnie to zabolało. Dlatego nigdy nie użyję podobnego zwrotu w stosunku do Ruchu. Powiem, że chcemy pokonać Ruch - bo jest beniaminkiem, jest naszym sąsiadem w tabeli i w końcu gramy u siebie - mówi.