Za dużo łosi na Lubelszczyźnie

2018-06-29 11:49

Jak widać z łosia wcale nie taki znów łoś i potrafi nieźle sobie radzić - lubelscy leśnicy podliczyli właśnie, ileż to i jakiego zwierza kryje się wśród drzew. Zdaniem specjalistów Lubelskiej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w leśnych gęstwinach Lubelszczyzny mieszka ponad 65 tys. saren, 11 tys. jeleni, więcej niż rok temu. Najwięcej przybyło jednak łosi, których jest już ponad 4,5 tys. sztuk, o wiele za dużo, jak na obszar leśny gdzie żyją. Bo choć łoś wydaje się sympatycznym stworzeniem, to łobuz z niego nie lada i wspólnie z bobrem jest największym sprawcą szkód w lesie i na polach.

Wyniki inwentaryzacji RDLP w Lublinie opublikowała na swojej stronie internetowej. Skąd wiedza, ilu mieszkańców mają lubelskie lasy? Wiosną przeprowadzono liczenie tzw. metodą pędzeń próbnych.

–W jej przypadku liczenie odbywa się na przełomie lutego i marca każdego roku, na losowo wybranych powierzchniach odpowiadających 10% powierzchni obwodów łowieckich. Tak wykonana inwentaryzacja, korygowana o całoroczne obserwacje zwierzyny na terenach polnych i leśnych, daje szacunkowy obraz przybliżonej ilości zwierzyny na danym obszarze – wyjaśnia  Maciej Wójcik, specjalista SL ds. łowiectwa RDLP w Lublinie.

Wynika z niego, że powiększyło się pogłowie jeleni i saren, największy „skok demograficzny” dotyczy jednak łosi. Od 2001 ilość  tych zwierząt wzrosła o kilkaset procent. I jak tłumaczy Andrzej Tyrawski, główny specjalista SL ds. łowiectwa  stan populacji tej zwierzyny wzrósł wielokrotnie w stosunku do możliwości wyżywieniowych siedlisk leśnych.

- Jeśli chodzi o teren  lubelskiej dyrekcji LP to wszystko wskazuje na to, że będzie on wzrastał z roku na rok. Należy przy tym pamiętać, że szkody wyrządzane na terenie lubelskiej dyrekcji przez łosie i bobry stanowią połowę szkód powodowanych przez pozostałe gatunki, łącznie z użytkowanymi łowiecko jeleniem i sarną. – dodaje  Tyrawski

Leśnicy policzyli także dziki, których jest ponad 4 tysiące. Dużo mniej niż wcześniej – związane jest to z występowaniem wśród nich choroby ASF. Wiele z nich padło przez nią, wiele też zostało odstrzelonych, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się choroby groźnej także dla świń.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki