Zaczarowane ucho

2007-10-05 19:30

Dolegliwości ucha

Nasze uszy potocznie kojarzą się tylko z małżowiną uszną. Tymczasem jest to układ skomplikowany, o którego trzeba dbać, jak o całe nasze ciało. Jest podatny na infekcje, choroby.

Szumy uszne

Szumy uszne to wrażenie dźwiękowe w jednym lub obu uszach przy braku bodźca akustycznego w otoczeniu. To skomplikowane zdanie definiuje nam dolegliwość polegającą na tym, że jeżeli nikt oprócz ciebie nie słyszy dźwięków, które ty odczuwasz jako obecne w uszach lub głowie, oznacza to, że najprawdopodobniej cierpisz na szumy uszne. Mogą one przypominać dźwięki występujące w otoczeniu: pisk, gwizd, dzwonienie, cykanie świerszczy, tykanie zegara itp.

Jeżeli szumy mają charakter przemijający i są krótkotrwałe, nie wymagają konsultacji lekarskiej. Jeżeli jednak trwają dłużej, należy natychmiast skontaktować się z lekarzem w celu przeprowadzenia niezbędnych badań.

Szumy uszne mogą być objawem zmian chorobowych, występujących w obrębie poszczególnych odcinków drogi słuchowej lub w innych narządach. W 90% przypadków szumom towarzyszy niedosłuch, nie zawsze zauważony przez chorego.

Skąd te szumy?

Szumy uszne opisane zostały już bardzo dawno: pierwsze wzmianki o nich znajdują się na papirusach staroegipskich, np. na tzw. papirusie Ebersa, który powstał prawdopodobnie ok. 2000 lat p.n.e., i stanowił ówczesną "księgę o sporządzaniu leków dla wszystkich części ciała ludzkiego". Czytamy w nim o tzw. zaczarowanym uchu. Uchu, które słyszy więcej - coś, co jest dla innych niedostępne.

O ile dla starożytnych takie ucho miało właściwości nadprzyrodzone, o tyle współczesna medycyna stanowczo zaleca konsultację medyczną. Z badań epidemiologicznych przeprowadzonych w różnych krajach świata wynika, że około 17% ludności odczuwa szumy uszne. Jest to więc zjawisko o istotnym znaczeniu społecznym. Przyjmuje się, że u jednej czwartej osób szumy uszne uniemożliwiają prawidłowe funkcjonowanie.

Najczęstszą przyczyną szumów usznych jest uszkodzenie struktur ucha wewnętrznego, szczególnie ślimaka.

Metoda na szum

Część osób z szumami usznymi, po przeprowadzeniu badań i wykluczeniu chorób, które mogły je spowodować, po pewnym czasie stopniowo przestaje zwracać na nie uwagę. W życiu codziennym towarzyszy nam wiele dźwięków, do których na tyle się przyzwyczajamy, że nie odczuwamy ich świadomie (tykanie zegara, szum komputera itp.), choć przecież docierają do naszych uszu.

Tę zasadę wykorzystuje się w leczeniu szumów usznych metodą habituacji. Polega ona na, mówiąc najprościej, przyzwyczajaniu mózgu do nieodbierania szumu w sposób świadomy. Osiąga się to dzięki specjalnym urządzeniom, takim jak aparaty słuchowe czy generatory dźwięku.

Szumy w liczbach

Z badań epidemiologicznych przeprowadzonych w Polsce przez Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu wynika, że szumy uszne odczuwa około 15% naszego społeczeństwa w wieku powyżej 16. roku życia, natomiast nadwrażliwość słuchową obserwuje u siebie co dziesiąty Polak.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki