Tegoroczne mrozy były największe od lat. Mimo pokrywy śnieżnej w niektórych częściach kraju, mogły spustoszyć uprawy ozime. W dodatku śnieg szybko stopniał, więc nie zdążył wsiąknąć w glebę. Deszczu zaś znów jest jak na lekarstwo, co oznacza, że może nastąpić kolejna susza.
Najnowsze badanie przeprowadzone na zlecenie firmy ubezpieczeniowej Warta pokazuje, że to anomalie pogodowe stały się największym wyzwaniem dla rolników. Aż 67% z nich uważa, że zima 2026 spowodowała lub spowoduje straty w ich uprawach. W tym roku najbardziej obawiają się przymrozków wiosennych – 55% pytanych w badaniu. Niewielu mniej rolników – 46% wskazuje na nagłe odwilże i powroty przymrozków. W tej kwestii natura często pokazuje co potrafi. 37% biorących udział w badaniu obawia się złych skutków przezimowania.
Nie jesteśmy przygotowani
Połowa rolników ocenia swoje przygotowanie do radzenia sobie ze stratami jako zaledwie średnie, a co czwarty przyznaje wprost, że jest nieprzygotowany na nadchodzące wyzwania. Tymczasem objęcie swoich upraw ubezpieczeniem zadeklarowało zaledwie 34% biorących udział w badaniu. Tymczasem to właśnie ubezpieczenie może nas uchronić przed stratami. Jednak polisa polisie nierówna. Warta doskonale rozumie obawy i potrzeby rolników, dlatego oferuje rozwiązanie dopasowane do ich realnych wyzwań – ubezpieczenie Warta Uprawy.
Jak wybrać ubezpieczyciela?
W ubezpieczeniu Warta Uprawy znajdziemy szeroki zakres ochrony. Warto zwrócić uwagę, że polisa obejmuje także mniej popularne zdarzenia jak zastoiska wodne czy ogień. W ubezpieczeniu mamy oczywiście paletę ryzyk dotowanych – grad, przymrozki wiosenne, ujemne skutki przezimowania, powódź, deszcz nawalny, huragan, piorun, lawina i osunięcie się ziemi.
Możemy ubezpieczyć nie tylko uprawy dotowane, ale także niedotowane (np. trawy). Polisa daje rozwiązania, które bezpośrednio wspierają portfel rolnika:
- Niska franszyza integralna (6%): dzięki obniżeniu progu odpowiedzialności, Warta wypłaca odszkodowanie już przy stosunkowo niewielkich ubytkach w plonie. To pozwala na zachowanie stabilności finansowej. Możliwość obniżenia franszyzy dotyczy kluczowych upraw – zbóż, kukurydzy, buraków cukrowych, ziemniaków i roślin strączkowych.
- Stała suma ubezpieczenia: odszkodowanie jest liczone według ceny plonów ustalonej na polisie, a nie rynkowych minimów z dnia wystąpienia szkody.
- Transparentność rozliczeń: Warta nie potrąca zaoszczędzonych kosztów zbioru, co w praktyce oznacza, że wypłacone środki realnie rekompensują stratę.
– W ofercie Warty wykonaliśmy duży krok w stronę producentów rolnych, dając możliwość obniżenia franszyzy integralnej do poziomu 6% dla wybranych upraw. Oznacza to, że przyjmujemy odpowiedzialność i wypłacamy odszkodowanie już przy stosunkowo niewielkich szkodach, co przy kapryśnej wiosennej aurze bywa kluczowe dla zachowania płynności. – mówi ekspertka ubezpieczeń upraw w Warcie Joanna Chudzik.
Bądź mądry przed szkodą
Warta gra fair z rolnikami. Jakość obsługi ubezpieczeń jest tu potwierdzona przez klientów. Doceniają bezpieczeństwo i prostotę działania np. możliwość szybkiego zgłoszenia online.
– Do wyceny bierzemy cenę uprawy zapisaną bezpośrednio w polisie, a co niezwykle ważne – nie potrącamy tzw. zaoszczędzonych kosztów zbioru. Dzięki temu wypłacone środki realnie rekompensują stratę, pozwalając rolnikowi skupić się na ratowaniu plonów lub planowaniu kolejnych zasiewów, a nie na szukaniu brakujących funduszy. – wyjaśnia ekspertka ubezpieczeń upraw w Warcie Agnieszka Fajfer – Radwan.
Warta ma również bardzo funkcjonalne rozszerzenia, które są realnym wsparciem po szkodzie:
- ubezpieczenie plonu w transporcie – szkody powstałe w czasie przewozu, załadunku, rozładunku,
- zwrot kosztów uprawy zastępczej po szkodzie całkowitej w wyniku skutków przezimowania,
- obniżenie wskaźnika polaryzacji dla buraka cukrowego
– Im szybciej zostanie zawarta polisa ubezpieczenia, tym szybciej uprawy zyskają pełną ochronę. Musimy pamiętać, że odporność roślin na chłód drastycznie spada wraz z postępem wegetacji, dlatego kluczowe jest zawarcie polisy z wyprzedzeniem, by ochrona była aktywna przed pierwszą falą chłodów. Rolnik powinien pamiętać o 14-dniowej karencji. Ubezpieczenie od gradu, przymrozków wiosennych czy powodzi zaczyna działać dopiero po dwóch tygodniach od podpisania polisy. Zatem lepiej nie czekać na prognozę zapowiadającą załamanie pogody – wtedy może być już za późno. Wyjątkiem jest deszcz nawalny, na który w Warcie nie ma karencji – ochrona działa już od następnego dnia po zawarciu umowy. Ale to wyjątek na rynku. – radzi Joanna Chudzik ekspertka ubezpieczeń upraw w Warcie.
Partnerem materiału jest WARTA