Zamiast się bać, wykup polisę

2026-04-28 0:01 Materiał sponsorowany

Pogoda – to w niej rolnicy w Polsce widzą największe zagrożenie dla swoich upraw. Znakomita większość boi się strat, które poczyniły tej zimy ostre mrozy oraz anomalii pogodowych w czasie wzrostu i dojrzewania roślin. Pogoda już od lat nie napawa optymizmem. Co 4. rolnik przyznaje wręcz, że jego gospodarstwo w ogóle nie jest przygotowane na szkody spowodowane niekorzystną aurą. Rezygnacja z polisy w takim wypadku oznacza igranie z losem. Tymczasem wystarczy postawić na dobrego ubezpieczyciela, by mieć spokojną głowę i – gdyby ten rok rzeczywiście okazał się niekorzystny – odzyskać zainwestowane pieniądze.

warta

i

Autor: maxbelchenko/ Shutterstock

Tegoroczne mrozy były najwięk­sze od lat. Mimo pokrywy śnież­nej w niektórych częściach kraju, mogły spustoszyć uprawy ozime. W dodatku śnieg szybko stopniał, więc nie zdążył wsiąknąć w gle­bę. Deszczu zaś znów jest jak na lekarstwo, co oznacza, że może nastąpić kolejna susza.

Najnowsze badanie przeprowadzo­ne na zlecenie firmy ubezpieczenio­wej Warta pokazuje, że to anoma­lie pogodowe stały się największym wyzwaniem dla rolników. Aż 67% z nich uważa, że zima 2026 spowo­dowała lub spowoduje straty w ich uprawach. W tym roku najbardziej obawiają się przymrozków wiosen­nych – 55% pytanych w badaniu. Niewielu mniej rolników – 46% wskazuje na nagłe odwilże i powro­ty przymrozków. W tej kwestii natu­ra często pokazuje co potrafi. 37% biorących udział w badaniu obawia się złych skutków przezimowania.

Nie jesteśmy przygotowani

Połowa rolników ocenia swoje przygotowanie do radzenia sobie ze stratami jako zaledwie średnie, a co czwarty przyznaje wprost, że jest nieprzygotowany na nadcho­dzące wyzwania. Tymczasem obję­cie swoich upraw ubezpieczeniem zadeklarowało zaledwie 34% bio­rących udział w badaniu. Tym­czasem to właśnie ubezpieczenie może nas uchronić przed strata­mi. Jednak polisa polisie nierów­na. Warta doskonale rozumie oba­wy i potrzeby rolników, dlatego oferuje rozwiązanie dopasowane do ich realnych wyzwań – ubez­pieczenie Warta Uprawy.

Jak wybrać ubezpieczyciela?

W ubezpieczeniu Warta Uprawy znajdziemy szeroki zakres ochro­ny. Warto zwrócić uwagę, że poli­sa obejmuje także mniej popular­ne zdarzenia jak zastoiska wodne czy ogień. W ubezpieczeniu mamy oczywiście paletę ryzyk dotowa­nych – grad, przymrozki wiosen­ne, ujemne skutki przezimowania, powódź, deszcz nawalny, huragan, piorun, lawina i osunięcie się ziemi.

Możemy ubezpieczyć nie tylko uprawy dotowane, ale także nie­dotowane (np. trawy). Polisa daje rozwiązania, które bezpośrednio wspierają portfel rolnika:

  • Niska franszyza integral­na (6%): dzięki obniżeniu progu odpowiedzialności, Warta wypłaca odszkodowanie już przy stosunko­wo niewielkich ubytkach w plonie. To pozwala na zachowanie stabil­ności finansowej. Możliwość obni­żenia franszyzy dotyczy kluczowych upraw – zbóż, kukurydzy, buraków cukrowych, ziemniaków i roślin strączkowych.
  • Stała suma ubezpieczenia: odszkodowanie jest liczone według ceny plonów ustalonej na polisie, a nie rynkowych minimów z dnia wystąpienia szkody.
  • Transparentność rozliczeń: Warta nie potrąca zaoszczędzo­nych kosztów zbioru, co w prak­tyce oznacza, że wypłacone środ­ki realnie rekompensują stratę.

W ofercie Warty wykonaliśmy duży krok w stronę producentów rolnych, dając możliwość obniżenia franszyzy integralnej do poziomu 6% dla wybranych upraw. Oznacza to, że przyjmujemy odpowiedzial­ność i wypłacamy odszkodowanie już przy stosunkowo niewielkich szkodach, co przy kapryśnej wio­sennej aurze bywa kluczowe dla zachowania płynności. – mówi eks­pertka ubezpieczeń upraw w War­cie Joanna Chudzik.

WARTA
Autor: WARTA/ Materiały prasowe

Bądź mądry przed szkodą

Warta gra fair z rolnikami. Jakość obsługi ubezpieczeń jest tu potwierdzona przez klientów. Doceniają bezpieczeństwo i prosto­tę działania np. możliwość szyb­kiego zgłoszenia online.

Do wyceny bierzemy cenę uprawy zapisaną bezpośrednio w polisie, a co niezwykle ważne – nie potrącamy tzw. zaoszczę­dzonych kosztów zbioru. Dzięki temu wypłacone środki realnie rekompensują stratę, pozwala­jąc rolnikowi skupić się na rato­waniu plonów lub planowaniu kolejnych zasiewów, a nie na szukaniu brakujących funduszy. – wyjaśnia ekspertka ubezpie­czeń upraw w Warcie Agniesz­ka Fajfer – Radwan.

Warta ma również bardzo funk­cjonalne rozszerzenia, które są realnym wsparciem po szkodzie:

  • ubezpieczenie plonu w trans­porcie – szkody powstałe w czasie przewozu, załadunku, rozładunku,
  • zwrot kosztów uprawy zastępczej po szkodzie całkowitej w wyniku skutków przezimowania,
  • obniżenie wskaźnika polaryza­cji dla buraka cukrowego
Z ubezpieczeniem nie warto czekać!

– Im szybciej zostanie zawar­ta polisa ubezpieczenia, tym szybciej uprawy zyskają pełną ochronę. Musimy pamiętać, że odporność roślin na chłód dra­stycznie spada wraz z postę­pem wegetacji, dlatego kluczo­we jest zawarcie polisy z wyprzedzeniem, by ochrona była aktywna przed pierwszą falą chłodów. Rolnik powinien pamiętać o 14-dniowej karencji. Ubezpieczenie od gradu, przy­mrozków wiosennych czy powo­dzi zaczyna działać dopiero po dwóch tygodniach od podpisa­nia polisy. Zatem lepiej nie cze­kać na prognozę zapowiadają­cą załamanie pogody – wtedy może być już za późno. Wyjąt­kiem jest deszcz nawalny, na który w Warcie nie ma karencji – ochrona działa już od następne­go dnia po zawarciu umowy. Ale to wyjątek na rynku. – radzi Joanna Chudzik ekspert­ka ubezpieczeń upraw w Warcie.

Partnerem materiału jest WARTA

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki