Mieszkają w maluchu, bo nie stać ich na godne życie. W pomoc włączył się Zbigniew Stonoga

2015-11-03 11:39

Pani Anna nie ma pracy, a jej mąż pan Robert ma raka. Nie mają pieniędzy na godne życie, cały dobytek swojego życia upchnęli w tym niewielkim samochodzie. W akcję pomocy małżeństwu z Wrocławia włączył się m.in. Zbigniew Stonoga. Zabrał ich do hotelu, aby się zagrzali i najedli. Zaangażował się również w szukanie mieszkania dla nich.

Zbigniew Stonoga

i

Autor: Piotr Grzybowski Zbigniew Stonoga

Najwyraźniej smutny los małżeństwa mieszkającego w maluchu poruszył Zbigniewa Stonogę, który mocno zaangażował się w pomoc pani Ani i panu Robertowi. Wczoraj zorganizował zbiórkę pieniędzy na rzecz małżeństwa. Jak informuje do tej pory udało się już uzbierać prawie tysiąc złotych. Co więcej - Stonoga zabrał ich do hotelu, gdzie mogli się najeść i ogrzać. Teraz postanowił poszukać im mieszkania. Najprawdopodobniej wcześniej planuje w tym celu skontaktować się jeszcze z prezydentem Wrocławia. - Będę szukał dla nich mieszkania, ale trzeba też będzie przetestować telefon prezydenta Wrocławia. - pisze na swoim profilu. Pani Anna i jej mąż, pan Robert małżeństwem są od pięciu lat. Niestety u pana Roberta stwierdzono nowotwór, potem pani Anna straciła pracę. Mężczyzna jest po czterdziestu chemiach, a jego renta wynosi zaledwie 700 złotych. Nie mają gdzie mieszkać. Nie stać ich na wynajęcie jakiegoś lokalu. Wciąż czekają na mieszkanie socjalne. Na razie żyją w maluchu. Nie mają dostępu do bieżącej wody. Myją się w rzece. Ich poruszającą historię opisywaliśmy już wczoraj. Można ją przeczytać, klikając w link poniżej.

Zobacz: Choruje na raka i mieszka w maluchu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki