Zlecił kradzież napisu "Arbeit macht frei", teraz stanie przed polskim sądem

2010-03-11 17:27

Szwedzi postanowili, że pomogą w rozwikłaniu sprawy zuchwałej kradzieży w obozie w Oświęcimiu. Anders H., domniemany organizator kradzieży napisu z bramy obozu w Auschwitz, zostanie wkrótce wydany w ręce polskich śledczych. Szwedzki sąd właśnie zgodził się na przekazanie Andersa H. do Polski.

Tablica z historycznym napisem "Arbeit macht frei" znad bramy byłego niemieckiego obozu została skradziona 18 grudnia nad ranem. Napis odnaleziono późnym wieczorem 20 grudnia we wsi Czernikowo koło Torunia. Przestępcy rozcięli go na trzy części.

Przeczytaj koniecznie: Szwedzka policja: Napis z Auschwitz jak znak ostrzegający o łosiach

O udział w kradzieży podejrzanych jest pięciu Polaków. Z ustaleń prokuratury wynika, że działali na zlecenie pośrednika ze Szwecji, byłego neonazisty Andersa H. Podczas przesłuchań miał on tłumaczyć, że chciał w ten sposób zdobyć sławę i pieniądze.

Z ustaleń polskiej prokuratury wynika, że Anders H. był na terenie obozu w Auschwitz-Birkenau wiosną 2009 roku razem z dwójką podejrzanych na rekonesansie. Potwierdzono również, że po kradzieży kontaktował się z polską policją za pomocą pośrednika.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE