10-latka zadeptała niemowlaka. Najmłodsza morderczyni w USA

2019-09-11 13:43 MW

Przed sądem w Chippewa Falls w stanie Wisconsin stanie 11-letnia dziewczynka. Toczy się wobec niej postępowanie w sprawie zamordowania 6-miesięcznego chłopczyka, do którego doszło w zeszłym roku. Amerykańskie media nie mają wątpliwości – to najmłodsza osoba w historii USA oskarżona o morderstwo.

Do zdarzenia doszło w październiku zeszłego roku. 10-letnia dziewczynka, która przebywała w ośrodku opieki dziennej wzięła na ręce półrocznego Jaxona Liedla. Upuściła chłopczyka na podłogę, a gdy ten zaczął płakać, chciała go uciszyć… depcząc mu po twarzy!


Niemowlaka nie udało się uratować i zmarł po dwóch dniach, a zrozpaczeni rodzice pozwali dziewczynkę o morderstwo. Wiadomo, że dziewczynka została umieszczona przez swoją mamę w licencjonowanej rodzinie zastępczej, która prowadziła dzienny program wychowawczo-dydaktyczny. Po miesiącu to właśnie tam doszło do wypadku.

- Nie zrobiła tego specjalnie – tłumaczy matka dziecka. Przekonuje, że sąd nie może jej traktować jak osoby dorosłej, bo nie dość, że ma tylko 11 lat, to jeszcze wcześniej miała problemy ze zdrowiem psychicznym. Z kolei ojciec dziecka nie ma wątpliwości, że dziewczynka zrobiła to z premedytacją. - To mała morderczyni – twierdzi Nate Liedl.

Dziewczynka przebywa w ośrodku psychiatrycznym, a 11 października ma stanąć przed sądem. Wtedy okaże się, czy zostanie potraktowana jako osoba dorosła.

Najnowsze