Spis treści
Tragedia na plaży Cavalleria na Minorce. Teresa Ford zginęła na oczach bliskich
Na plaży Cavalleria na hiszpańskiej wyspie Minorka 69-letnia Teresa Ford spędzała wakacje razem z mężem Johnem, synową i 10-letnią wnuczką. W pewnym momencie dmuchany materac, na którym bawiła się dziewczynka, przewrócił się w wodzie. Silny prąd zaczął znosić rodzinę w kierunku skał. Bliscy próbowali wydostać się na brzeg, ale fale im to utrudniały.
Teresa zobaczyła, że jej rodzina jest w niebezpieczeństwie, i weszła do morza, żeby pomóc. Zdecydowała się na to, choć miała problemy z barkiem, sztuczny staw biodrowy i nie była dobrą pływaczką. Niestety, sama została porwana przez prąd.
Andy Ford pisze do burmistrza Es Mercadal. 10-letnia wnuczka obwinia się o śmierć babci
Syn zmarłej, Andy Ford, opowiedział o tragedii w liście skierowanym do burmistrza Es Mercadal. Jak informuje „Daily Mail”, mężczyzna jest przekonany, że jego matka mogłaby żyć, gdyby na plaży byli ratownicy i gdyby ostrzegano turystów przed silnymi prądami.
„Teresa zrobiła to, co zrobiłaby każda dobra babcia, widząc wnuczkę w niebezpieczeństwie. Próbowała ją uratować” – napisał.
„Każdy członek mojej rodziny, który był w wodzie, musi teraz żyć ze świadomością, że przeżył, a moja mama nie. Moja córka ma dziesięć lat i już mówi, że to jej wina” – dodał.
Dziewczynkę i jej matkę uratował nieznajomy mężczyzna, który znalazł linę i ruszył im na pomoc. Mąż Teresy także przeżył, jednak został ranny po uderzeniu o skały. John i Teresa byli małżeństwem przez 45 lat.
Brak ratowników na Minorce i śledztwo policji. Burmistrz Joan Palliser komentuje
W dniu wypadku na plaży nie dyżurowali ratownicy. Ich praca zakończyła się kilka dni wcześniej wraz z końcem sezonu turystycznego. Rodzina twierdzi również, że nie zauważyła tablic ostrzegających przed silnymi prądami morskimi.
„Wierzę, że śmierci mojej matki można było zapobiec. Moja rodzina musi zrozumieć, dlaczego nie było tam nikogo, kto mógłby pomóc” – napisał Andy Ford.
Burmistrz Joan Palliser przekazał rodzinie wyrazy współczucia. Potwierdził, że w dniu tragedii wiał mocny wiatr, a warunki w morzu były niebezpieczne.
Teresa Ford w grudniu obchodziłaby 70. urodziny. Bliscy planowali już rodzinne przyjęcie z tej okazji. Okoliczności jej śmierci wyjaśnia hiszpańska policja.