Alarm pod bazą RAF Fairford. Wieś została ewakuowana
Brytyjskie służby prowadzą dużą akcję w rejonie bazy lotniczej RAF Fairford w hrabstwie Gloucestershire. Policja określiła zdarzenie jako „poważny incydent”. W związku z zagrożeniem ewakuowano mieszkańców pobliskiej miejscowości Whelford.
Według świadków, na których powołuje się Reuters, policjanci zablokowali główne wejście na teren bazy. W jej pobliżu pojawiły się liczne radiowozy, karetki pogotowia oraz wozy strażackie.
Służby potraktowały sytuację jako potencjalnie niebezpieczną. Policja hrabstwa Gloucestershire przekazała, że specjalistyczna wojskowa jednostka zajmująca się neutralizowaniem materiałów wybuchowych sprawdza kilka pojazdów znajdujących się w okolicy bazy.
Funkcjonariusze zatrzymali również kilku mężczyzn podejrzewanych o przestępstwa związane z wykorzystaniem materiałów wybuchowych. Na razie nie podano szczegółów dotyczących charakteru zagrożenia ani tego, co dokładnie znajdowało się w sprawdzanych pojazdach.
To stąd korzystają amerykańskie siły
RAF Fairford to brytyjska baza, z której korzystają amerykańskie siły powietrzne. Jej znaczenie wzrosło w związku z działaniami wojskowymi prowadzonymi przez USA.
Według przekazanych informacji baza od pierwszych tygodni wojny z Iranem jest wykorzystywana przez amerykańskie lotnictwo do działań wymierzonych w irańskie wyrzutnie rakietowe, wykorzystywane do ostrzału statków w rejonie cieśniny Ormuz.
Rzecznik amerykańskich wojsk nie ujawnił szczegółów dotyczących działań podjętych w związku z incydentem. Zapewnił jednak, że 501. Skrzydło Wsparcia Bojowego oraz inne amerykańskie jednostki stacjonujące w Wielkiej Brytanii pozostają w stanie podwyższonej czujności i podejmują odpowiednie działania mające zapewnić bezpieczeństwo żołnierzom, cywilom oraz ich rodzinom.
Na razie nie ma informacji, by w wyniku incydentu ktoś został ranny.
Wcześniej pojawiały się ostrzeżenia
Sytuacja wokół RAF Fairford już wcześniej budziła obawy brytyjskich władz. W lipcu rząd Wielkiej Brytanii informował o przygotowaniu sił zbrojnych na możliwość ataków po tym, jak irańska Gwardia Rewolucyjna ostrzegała przed udostępnianiem bazy amerykańskim bombowcom.
Brytyjskie władze zwracały również uwagę na zagrożenie dla infrastruktury krytycznej, wskazując na możliwość sabotażu i cyberataków ze strony Rosji. Kreml stanowczo odrzucał te oskarżenia.