Ukraina uderzyła w pięć statków na okupowanych wodach. Zginęło pięciu marynarzy z Azerbejdżanu
Ukraińskie wojsko potwierdziło, że w nocy z 4 na 5 czerwca drony Sił Systemów Bezzałogowych zaatakowały pięć statków w portach Mariupola i Berdiańska oraz na wodach przybrzeżnych okupowanych terytoriów Ukrainy. O akcji poinformował dowódca ukraińskich wojsk dronowych Robert Browdi. Jak przekazał, celem były masowce i tankowce, które miały uczestniczyć w nielegalnym wywozie ukraińskiego zboża. Według ukraińskiej strony załogi zamalowywały nazwy jednostek i wyłączały radary, aby utrudnić ich identyfikację. – Nazwy masowców i tankowców zostały zamalowane, a radary wyłączone, by umożliwić cichą kradzież ukraińskiego zboża oraz transport wojskowych ładunków i paliwa – przekazał Browdi. Dodał, że takie działania nie zapewnią już bezpieczeństwa jednostkom wykorzystywanym przez Rosję. Dowództwo opublikowało nagranie pokazujące trafienia w każdy z pięciu statków.
Do sprawy odniosły się władze Azerbejdżanu. Na zaatakowanych jednostkach znajdowało się łącznie 25 obywateli tego kraju
Agencja Reutera poinformowała, że w wyniku ataku na dwa statki towarowe na Morzu Azowskim zginęło pięć osób, a trzy inne - podobnie jak ofiary, obywatele Azerbejdżanu - zostały ranne. Do sprawy odniosły się również władze Azerbejdżanu. Podały, że na zaatakowanych jednostkach znajdowało się łącznie 25 obywateli tego kraju. Jednocześnie zaznaczono, że same statki nie należały do Azerbejdżanu. Jak przekazało w piątek ministerstwo spraw zagranicznych Azerbejdżanu, cytowane przez Euronews, pięciu obywateli Azerbejdżanu zginęło po ataku dronów na dwa statki towarowe na Morzu Azowskim w pobliżu rosyjskiego portu Taganrog.
Według mediów jednostki Natra i Zirkon płynęły z Turcji do rosyjskiego Rostowa nad Donem, gdzie miały załadować zboże. Na pokładach znajdowali się cywilni marynarze zatrudnieni na prywatnych kontraktach. Statek Natra, pływający pod banderą Belize, został trafiony kilkukrotnie. Zginęło dwóch członków załogi. Na pokładzie wybuchł pożar, który udało się ugasić. Z kolei na statku Zirkon, zarejestrowanym na Palau, po ataku również wybuchł pożar. Zginęły trzy osoby, a pozostali marynarze musieli opuścić jednostkę.