Skrzynię z ciałem kobiety znaleziono w ubiegły czwartek w Zutendaal. Błyskawicznie przeprowadzono sekcję zwłok. Wykazała, że ofiara zginęła od wielu ciosów zadanych nożem. Później przyszła pora na ustalenie tożsamości zamordowanej. Trwało to kilka dni, ponieważ ciało w skrzyni dryfowało po wodzie przez miesiąc. W tym czasie nikt nie szukał Kariny. Według nieoficjalnych informacji zamordowana kobieta od pewnego czasu mieszkała w Belgii, ale nie posiadała stałego adresu. Podobno w przeszłości kilkakrotnie przyjeżdżała do tego kraju. Policja wpadła na trop podejrzanego o tę krwawą zbrodnię. Aresztowała Belga, który był partnerem Kariny W. Prawdopodobnie zamordował ją podczas kłótni. Mężczyzna miał przyznać się do winy.
34-letni Stefan K. z Tongeren w Belgii był kochankiem Kariny. Z zawodu jest elektrykiem, pracującym w wodnej spółce - podają belgijskie media. Sąsiedzi widywali go często w białym pick-upie, którym najprawdopodobniej wywiózł ciało kobiety zamknięte w drewnianej skrzyni. Mężczyzna przebywa obecnie w areszcie. Za zabójstwo grozi mu nawet dożywocie.