Jak naprawdę wygląda praca prostytutki? Postanowiła o tym opowiedzieć Amerykanka, która najstarszym zawodem świata parała się przez dwadzieścia długich lat. Dziś Ashley Clark Huffman ze Stanów Zjednoczonych twierdzi, że żałuje straconych lat i skończyła już dawno z tym procederem. Postanowiła pokazać twarz, ujawnić swoje nazwisko i opowiedzieć na TikToku o tym, jak wygląda praca w seks biznesie i z czym się ona wiąże. Ashley Clark Huffman twierdzi, że po tylu latach prostytuowania się cierpi na zespół stresu pourazowego, często nie ma ochoty na seks i ma problemy z uczuciowym zaangażowaniem się. Zamiast z mężczyzną, na "emeryturze" postanowiła związać się i zaręczyć z kobietą. Jak twierdzi Ashley, partnerka akceptuje jej przeszłość, chociaż wie, ilu Huffman miała partnerów.
NIE PRZEGAP: Gwiazdorowi grozi STO LAT więzienia! Jego przebój zna każdy
NIE PRZEGAP: Putin wskazał swojego następcę?! Plotki mówią o złym stanie zdrowia
A było ich bardzo, ale to bardzo wielu. Ashley Clark Huffman podaje na TikToku liczbę... 16 tysięcy. Wielu z tych przypadków żałuje. Jak mówi, dziś nie sypiałaby z żonatymi i nie traktowałaby swojego ciała tylko jako narzędzia pracy. Jednych internautów oburzają wyznania kobiety, inni jej współczują. Jakie jest Twoje zdanie? Głosuj w sondzie!