Wiadomość o sfinalizowaniu formalności najpierw przekazał anonimowy pracownik amerykańskiej administracji w trakcie telefonicznego spotkania z dziennikarzami, w którym uczestniczył również zespół negocjacyjny Stanów Zjednoczonych. Przedstawiciele Białego Domu zadeklarowali, że dokładne zapisy traktatu zostaną udostępnione maksymalnie za dwa dni. Ponadto w najbliższym czasie wystartują rozmowy ekspertów, które skupią się na wypracowaniu kompromisu w sprawie tamtejszego programu atomowego.
Dziennikarze dopytywali, z jakiego powodu pod dokumentem zabrakło nazwiska Modżtaby Chameneiego, czyli najwyższego lidera duchowo-politycznego tego państwa. W odpowiedzi amerykański delegat przypomniał, że osoby na tym stanowisku zazwyczaj nie sygnują osobiście podobnych traktatów. Identyczna sytuacja miała miejsce dziewięć lat wcześniej podczas zatwierdzania paktu JCPOA przez jego poprzednika. Z perspektywy Waszyngtonu to właśnie Ghalibaf dysponuje teraz największymi wpływami w strukturach państwowych.
Prezydent Stanów Zjednoczonych wydał oficjalne oświadczenie, w którym potwierdził pomyślne zakończenie rozmów dyplomatycznych z Republiką Islamską. Zgodnie z obustronnymi ustaleniami wynegocjowano bezkosztową i swobodną żeglugę przez obszar Cieśniny Ormuz, a Amerykanie zobowiązali się do natychmiastowego zniesienia dotychczasowej blokady morskiej. W opublikowanym komunikacie przywódca zamieścił krótki wpis: „Statki całego świata, uruchomcie silniki. Niech popłynie ropa!”.