Trump chce zrobić z Wenezueli 51. stan USA? „Mają dużo ropy”
Podczas wiecu w Teksasie prezydent USA stwierdził, że Wenezuela może w przyszłości zostać 51. stanem Stanów Zjednoczonych. Donald Trump stwierdził, że dzięki działaniom jego administracji Amerykanie zyskali już dostęp do ogromnych złóż wenezuelskiej ropy. – Wenezuela stanie się zamożnym krajem i kto wie, może już niedługo stanie się 51. stanem Stanów Zjednoczonych – powiedział Trump. – To możliwe. Zróbmy z niego 51. stan, a zamiast prezydenta będziemy wybierać gubernatora. Co wy na to? Mają dużo ropy – dodał. Amerykański przywódca nie wyjaśnił, czy rzeczywiście rozważa przyłączenie Wenezueli do Stanów Zjednoczonych.
"Będzie ona rafinowana właśnie tutaj, w Teksasie, między innymi tutaj, w Corpus Christi"
Trump poinformował też, że do amerykańskiego portu przypłynął tankowiec przewożący milion baryłek ropy z Wenezueli. Jak zapewnił, Stany Zjednoczone otrzymały surowiec bezpłatnie.
– Będzie ona rafinowana właśnie tutaj, w Teksasie, między innymi tutaj, w Corpus Christi – zapowiedział.
Prezydent nazwał dostawę prezentem od władz w Caracas. Wenezuelska ropa ma posłużyć do uzupełnienia strategicznych rezerw USA. Wcześniej amerykańskie władze skierowały na rynek ponad 100 mln baryłek z tych zapasów, aby ograniczyć wzrost cen po rozpoczęciu wojny z Iranem.
Trump przypomniał również o operacji w Wenezueli, podczas której amerykańscy żołnierze zatrzymali Nicolasa Maduro. Został on przewieziony do USA, gdzie postawiono mu zarzuty.
Trump zabiega o poparcie przed wyborami
Wizyta w Teksasie była częścią kampanii przed wyborami do Kongresu, zaplanowanymi na 3 listopada. Trump wspiera republikańskiego kandydata do Senatu Kena Paxtona, który rywalizuje z Demokratą Jamesem Talarico.
Prezydent skrytykował przeciwnika swojego kandydata.
– Jeśli kandydujesz w Teksasie, a nie lubisz broni, mięsa ani ropy naftowej, to moim zdaniem powinieneś zdecydowanie przegrywać – powiedział Trump.