Donald Trump uciekał przed zamachem. Nowe doniesienia o incydencie w Turcji

2026-08-11 8:00

"Washington Post" ujawnia kulisy ewakuacji Donalda Trumpa podczas wizyty w Turcji sprzed miesiąca. Przywódca Stanów Zjednoczonych musiał schronić się w pojeździe dostarczającym jedzenie na pokład samolotów z powodu realnego niebezpieczeństwa zamachu. Kwestie bezpieczeństwa zmusiły prezydenta USA do rezygnacji z powrotu nowym Air Force One, a w zamian wywieziono go potajemnie do niewielkiego wojskowego samolotu.

Donald Trump w garniturze i czerwonym krawacie wskazuje palcem w stronę obiektywu. O szczegółach ewakuacji czytaj w SE.
Autor: Noamgalai/ Shutterstock

Donald Trump potajemnie ucieka z Turcji. Powodem groźba zamachu ze strony Iranu

Pewne wydarzenia ze szczytu NATO w Turcji sprzed miesiąca budziły zainteresowanie mediów od samego początku. Donald Trump dotarł tam niedawno otrzymanym od Kataru Boeingiem 747-8, jednak w drogę powrotną miał wyruszyć starszym modelem Air Force One. Nowoczesna maszyna poleciała wcześniej do Wielkiej Brytanii, a prezydent tłumaczył to chęcią zaprezentowania jej amerykańskim żołnierzom w bazie RAF Mildenhall. Dziennikarze "New York Times" spekulowali wówczas o zmianie planów ze względu na braki w systemach obronnych nowego samolotu. "Washington Post" przedstawia jednak zupełnie inną wersję wydarzeń. Z ustaleń tej gazety wynika, że przywódca Stanów Zjednoczonych musiał uciekać przed realnym zagrożeniem zamachem na jego życie. Z pomocą pojazdu cateringowego przedostał się w tajemnicy do niewielkiej maszyny wojskowej.

Kamery telewizyjne w Ankarze zarejestrowały moment wejścia amerykańskiego przywódcy na pokład Air Force One. Chwilę później Donald Trump z wąską grupą współpracowników niepostrzeżenie opuścił odrzutowiec. Gazeta donosi o wykorzystaniu w tym celu specjalnego pojazdu zaopatrującego samoloty w jedzenie. Kontener ciężarówki podniesiono do bocznych drzwi samolotu w taki sposób, aby cała operacja pozostała niewidoczna od strony głównego trapu. Prezydent przeszedł do wnętrza pojazdu i pojechał nim wprost do mniejszego wojskowego samolotu C-32A. Minister obrony Pete Hegseth dołączył do niego osobnym wejściem po schodach. Informatorzy dziennika podkreślają chęć stworzenia pozorów całkowicie rutynowego lotu. Potem obaj politycy udali się do Wielkiej Brytanii.

Sonda
Czy Donald Trump nadal ma siłę, by skutecznie rządzić USA?

Tajne służby ostrzegały przed atakiem na samolot Donalda Trumpa. Trop prowadzi do Iranu

Właściwy Air Force One posłużył w tej skomplikowanej operacji jedynie za przynętę. Dziennikarze i część personelu Białego Domu przebywali wewnątrz z pełnym przekonaniem o obecności głowy państwa na pokładzie. Oficjalne komunikaty administracji rządowej również potwierdzały wylot polityka tą konkretną maszyną. Według relacji "Washington Post" przez kilkadziesiąt minut prawdziwe miejsce pobytu prezydenta pozostawało ścisłą tajemnicą, a o szczegółach ewakuacji nie wiedzieli nawet niektórzy wysocy rangą urzędnicy państwowi Stanów Zjednoczonych.

Główne źródło zagrożenia dziennikarze "Washington Post" upatrują w działaniach Iranu. Anonimowy urzędnik potwierdził gazecie przeprowadzenie szeroko zakrojonej "akcji dezinformacyjnej" w odpowiedzi na wysoce wiarygodne ostrzeżenia. Telewizja CBS News oraz dziennik "New York Times" już wcześniej raportowały o konkretnych sygnałach dotyczących potencjalnego ataku na głowę państwa lub jej samolot. Dyrektor do spraw komunikacji Steven Cheung odmówił podania szczegółów i zapewnił jedynie o wykorzystywaniu wszelkich dostępnych środków do ochrony polityka. Z kolei Donald Trump w rozmowie z mediami przyznał wówczas szczerze, że jego życie jest zagrożone „cały czas”. Przywódca Stanów Zjednoczonych wskazał siebie jako najważniejszy cel na specjalnej liście tworzonej przez irańskie władze.

QUIZ. Wielki test geograficzny! Granice państw. Ostatnie pytania tylko dla geniuszy
Pytanie 1 z 10
Czy Polska graniczy z Rosją?
NAJSZTUB: TRUMP OŚMIESZYŁ USA NA LATA!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki