- Wzrost rosyjskich ataków na pociągi zmusił ukraińską kolej do wprowadzenia nowych zasad bezpieczeństwa.
- Pasażerowie będą ewakuowani z pociągów w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia, a ruch monitoruje 15 zespołów.
- Decyzja budzi kontrowersje: czy nowe procedury zapewnią bezpieczeństwo, czy narażą pasażerów na inne ryzyka?
- Dowiedz się, jak te zmiany wpłyną na podróżowanie po Ukrainie i jakie są opinie na ten temat.
Ukraińska kolej zmienia zasady bezpieczeństwa. Od teraz w sytuacjach podwyższonego zagrożenia pociągi będą zatrzymywane, a pasażerowie ewakuowani z wagonów. Poinformowała o tym „Ukrzaliznycia”. Po otrzymaniu informacji o bezpośrednim zagrożeniu rosyjskim atakiem na pociąg konduktorzy będą przeprowadzać ewakuację. Jeśli będzie to możliwe, pasażerowie zostaną skierowani do schronów. Jeśli natomiast pociąg zostanie zatrzymany, na przykład w szczerym polu, ludzie będą musieli przebywać w bezpiecznej odległości od wagonów i czekać na sygnał o zakończeniu zagrożenia.
Podczas briefingu przedstawiciele „Ukrzaliznyci” poinformowali, że sytuację w przestrzeni powietrznej monitoruje 15 zespołów. Śledzą one przemieszczanie się dronów i rakiet oraz ruch pociągów i to właśnie one wydają rekomendacje dotyczące zatrzymań. „To nie są zatrzymania tylko dlatego, że w regionie ogłoszono alarm — mówimy o sytuacjach, gdy ryzyko jest realne, dlatego trzeba reagować szybko” — powiedział szef „Ukrzaliznyci” Ołeksandr Percowski.
Rosja uderza w kolej
Zmiany te są związane ze wzrostem liczby rosyjskich ataków na pociągi. Wcześniej uważano, że poruszający się pociąg jest trudniejszy do trafienia, dlatego nawet podczas masowych ostrzałów kontynuował jazdę. Jednak w piątym roku wojny liczba ataków na pociągi będące w ruchu znacząco wzrosła.
Szef ukraińskiej kolei zaznaczył, że najbezpieczniejszym rozwiązaniem byłoby całkowite wstrzymanie ruchu pociągów. Jednak dla Ukrainy, szczególnie w czasie wojny, pozostają one jednym z najważniejszych środków transportu. To właśnie nimi odbywała się i nadal odbywa ewakuacja z regionów przyfrontowych — dopóki pozwala na to sytuacja bezpieczeństwa.
Jeszcze niedawno pociągi kursowały do obwodu donieckiego — między innymi do Kramatorska, miasta położonego kilkanaście kilometrów od linii frontu. Obecnie, ze względów bezpieczeństwa, pasażerowie podróżujący w tym kierunku przesiadają cię do autobusów. Przedstawiciel „Ukrzaliznyci” Ołeksandr Szewczenko poinformował, że 10% wszystkich trafień w latach 2022–2026 przypadło na pierwszy kwartał tego roku. „Dlatego nie możemy już jeździć w takim samym trybie jak przez poprzednie cztery lata — technologie przeciwnika się zmieniły i musimy się dostosować. Najłatwiej byłoby odwołać połowę połączeń, ale to nie jest nasza droga” — zaznaczył.
Ewakuacja konieczna, by nie znaleźć się w pułapce
W spółce podkreślają, że ewakuacja jest konieczna, aby nie pozostawiać pasażerów w pułapce w płonących wagonach, które bardzo szybko płoną. „W przedziale, do którego trafił szahed, nie było żadnych szans na ratunek. Ogień rozprzestrzenia się błyskawicznie. Drona łatwiej usłyszeć, gdy pociąg stoi, niż gdy jedzie” — wyjaśniono.
Po raz pierwszy pasażerów ewakuowano z pociągu 27 stycznia tego roku podczas ataku na połączenie Barwinkowe — Lwów — Czop, poinformowała przedstawicielka oddziału Spółka Pasażerska „Ukrzaliznyci” Lubow Sydorenko w komentarzu dla „Suspilne”. W wyniku trafienia w wagon zginęło wówczas sześć osób.
Kilka dni temu dron uderzył w wagon w obwodzie charkowskim — na miejscu zginął mężczyzna, który według wstępnych informacji odmówił opuszczenia składu. Niedawno podczas ewakuacji z pociągu zginęła 19-letnia konduktorka — została śmiertelnie potrącona przez nadjeżdżający z przeciwka pociąg. „Ukrzaliznycia” poinformowała, że prowadzi śledztwo w tej sprawie oraz dodatkowe szkolenia dla personelu w zakresie zasad bezpieczeństwa.
Opinie Ukraińców na temat nowych zasad są podzielone: część uważa je za racjonalne rozwiązanie, które może uratować życie, inni krytykują — wskazując m.in., że ewakuacje czasem odbywają się nocą i w szczerym polu, a skupiska ludzi mogą przyciągać uwagę rosyjskich dronów.